Schronisko

Switch to desktop
12769446_1213084352052988_1385510526_n

Akcja Włoska

Cena
nakarm zwierzaka za: 3,00 zł
w tym miesiącu został nakarmiony : 2
12769446_1213084352052988_1385510526_n12784490_1213084355386321_1809564511_n12782048_1213084358719654_864590568_n6marca_akcja-56marca_akcja-610407685_866382760059889_1848555854502355515_n
  • Szczegóły

wirtualny opiekun: BARBARA MILCZAREK

Akcja ur. ok 2009r, średniej wielkości sunia (waży ok. 23 kg) w typie sznaucera. Akcja trafiła do schroniska w kwietniu 2013 roku. Jest suczką towarzyską, komunikatywną, obdarzoną bardzo wesołym usposobieniem. To bardzo pozytywnie nastawiona do ludzi sunia - jedynie czasami powracały do niej echa przeszłosci i zdarzało się, że postrzegała niektórych mężczyzn jako zagrożenie. W nowym domu będzie konieczne budowanie pozytywnych skojarzeń z męzczyznami (spacery, karmienie, wspólna zabawa i ćwiczenia). Akcja jest sunia inteligentną i pojętną i aktywną - zdecydowanie nie jest typem leniwego kanapowca. Będzie potrzebowała odpowiedniej dawki zajęcia i uwagi ze strony opiekunów. Do psów bywa dominująca, ale wszystko zależy od osobnika - z większością samców dobrze się dogaduje. Akcja nie powinna mieszkać w domu z małymi dziećmi. Akcja jest piękna, wyjątkowa i nie da się jej nie zauważyć :-) https://www.facebook.com/events/605711869597794/ -------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------INTERWENCJA ---- Zgłoszenie o Akcji Viva! Interwencje dostała, kiedy zima 2013 roku (marzec/kwiecień) była jeszcze w pełni.  Relacja z interwencji: Zaniedbana suka w zaawansowanej ciąży na ulicy - mieliśmy ją TYLKO odłowić i wysterylizować. Dalej zająć się nią miał ktoś inny. Jak zwykle - plany planami a życie jest życiem. Na miejsce pojechaliśmy w któryś weekend i bezbłędnie szybko namierzyliśmy sunię. Wielki brzuch i koszmarnie zaniedbana sierść - tego nie dało się nie zauważyć.  Poza tym - chodząca radość i usposobienie domowego psa. Zabraliśmy sunię do Schroniska w Korabiewicach, gdzie następnego dnia miała zostać wysterylizowana. Kiedy Akcja trafiła na stół okazało się, że był to ostatni moment na ratowanie jej życia. Z pozoru - sunia czuła się dobrze, była wesoła i żywa. Jednak jej ciąża była martwa, płody zdeformowane a na jajnikach mnóstwo cyst. Nasz weterynarz usunął wszystko, dzięki czemu Akcja cały czas jest z nami. Wkrótce po ratującej życie operacji okazało się, że Akcją opiekował się mężczyzna, który nie jest jej właścicielem, a jedynie bywa w okolicy. Zlekceważył on oznaki ciąży i mógłby nie zauważyć pogorszenia stanu zdrowia suni - co pewnie skończyłoby się jej śmiercią. Aktualnie Akcja przebywa w Schronisku i czeka na prawdziwy dom :)