Schronisko

Switch to desktop

Farys - Koks - w nowym domu

poniedziałek, 14 grudzień 2015
Oceń ten artykuł
(4 głosów)
Ostatnio zmieniany poniedziałek, 14 grudzień 2015 11:39

 

 

A co tam u Koksa (z domu Farys)? Nie poznałabym kolegi na ulicy! Farys wypiękniał, przytył tyle, ile powinien – jest ślicznym czarnym psem! Przy samych drzwiach przywitał mnie pięknym, dudniącym szczekaniem – taki ma zwyczaj, że wszystkich obszczekuje na „dzień dobry”, po czym dokładnie obwąchuje i przychodzi na mizianie. Farys zrobił ogromne postępy i nie jest już psem wystraszonym, a tak na początku reagował na wielkie miasto, ruch uliczny. Na każdym spacerze zachowuje się wzorowo, z większością psiaków spotkanych – chce nawiązać znajomość. Przez pewien czas miał problem z dotykiem przy tylnych łapach i ogonie – nie wiemy dlaczego tak było, być może barbarzyńskie obcięcie ogona było dla niego taką traumą… teraz jest już w porządku, głaskanie i czesanie znosi bez problemów. Pozostawiony sam w domu – po prostu sobie śpi. Uwielbia jeść i trzeba mu trochę ograniczać przysmaki, choć dla wędzonej kości do obgryzania – zrobi wszystko. Ot takie ma teraz „życiowe problemy”. Koks-Farys – wygrał los w loterii. Nie kupujcie – adoptujcie: kundelki, psy czarne, czasem po przejściach, czasem już starsze, bo każdy pies zasługuje na kochających ludzi!

Czytaj więcej...

Milion - przemiana w nowym domu

poniedziałek, 14 grudzień 2015
Oceń ten artykuł
(6 głosów)
Ostatnio zmieniany poniedziałek, 14 grudzień 2015 11:39

Milion był psem bardzo skrzywdzonym przez ludzi. Bity, kopany, strzelano do niego z wiatrówki....trafił do nas z niedowładem tylnych łap i z wielkim strachem w oczach... strachem przed człowiekiem. Agnieszka przyjechała do schroniska obejrzeć psy... nie wiedziała do końca który pies, nie miała wybranego - czekała na ten głos z serca - że to TEN! I to właśnie był ten moment, kiedy zobaczyła Miliona. Polały się łzy, decyzja zapadła! Muszę go adoptować, muszę mu pomóc, muszę go postawić na nogi! Po kilku dniach Milion był już w swoim domu. W domu gdzie zaopiekowano się nim najlepiej. Od początku nie sprawiał żadnych problemów - starał się wrecz zachowywać wzorowo. Nie niszczył nic, pozostawiony sam, nie zaczepiał innych psów na spacerze, zakumplowal się z kilkoma...a swoją opiekunkę pokochał od pierwszego wejrzenia! Agnieszka nie czekała zbyt długo - trzeba było walczyć o sprawność nóg Milionka. Potrzebna była operacja i rehabilitacja! Taka opiekuna to skarb! Lepiej nie mogliśmy trafić i my Milion! Operacja udała się, lekarze zrobili co w ich mocy żeby poprawić komfort chodzenia u Miliona. Po operacji czekała go jeszcze długa rehabilitacja m.in. na bieżni wodnej, którą Milionek dzielnie znosił! Teraz jest psem sprawnym, lekkoatletą nie będzie, ale swobodnie daje rade w zabawie z innymi psami. Milion jest kolejnym przykladem ja to, jak ważne są nasze procedury adopcyjne - właśnie po to one są - żeby z nasza pomocą, wspaniali ludzie mogli spotykać swoich najlepszych przyjaciół.

Czytaj więcej...

Ottis - metamorfoza

poniedziałek, 14 grudzień 2015
Oceń ten artykuł
(3 głosów)
Ostatnio zmieniany poniedziałek, 14 grudzień 2015 11:27

A tak piszą o nim jego opiekunowie: "Wysyłam kilka cudem zrobionych fotek, gdyż energiczność naszego kochanego futrzaka jest często szybsza od migawki aparatu. Ottis czuje się jakby był tu od zawsze. Zadziwiające jest w nim to, że przy takim temperamencie na spacerze, w domu jest grzeczniutki i wyciszony. [...] Jego hobby pozostały piłki tenisowe, których powinniśmy zamówić chyba cały kontener. Cały świat znika gdy pojawia się piłka[...] nie umiem wybrać, które są najładniejsze - według mnie to wszystkie, bo to jest najpiękniejszy pies świata"

Czytaj więcej...

Marley pozdrawia ze swojego domu

poniedziałek, 14 grudzień 2015
Oceń ten artykuł
(3 głosów)
Ostatnio zmieniany poniedziałek, 14 grudzień 2015 11:26

 

 

Nazywam się Marley. W schronisku w Korabiewicach spędziłem 2 lata, po tym gdy znaleziono mnie błąkającego się po wsi. Mam około 3 lat i jestem sporych rozmiarów. Ale w środku jestem łagodnym, potrzebującym ciepła i miłości psem. I gdy zostałem adoptowany przez ambasadorów akcji adopciaki.pl Olimpię i Andrzeja, moje życie zmieniło się na lepsze! Dołączyłem do domu pełnego innych zwierząt: mam dwóch psich przyjaciół, także kiedyś adoptowanych ze schroniska oraz trzech kocich kumpli! Rozumiemy się wszyscy wspaniale i tworzymy zgraną paczkę. Mieszkam na wsi, chodzę na spacery po okolicznych lasach i łąkach oraz nauczyłem się kilku nowych poleceń. Nade wszystko uwielbiam głaskanie i jestem skory do zabawy. Poczułem się także bardziej pewnie i zrozumiałem, że nareszcie mam swój kawałek świata, o którym tak marzyłem, więc odkryłem swoje nowe powołanie - stróżowanie! W końcu trzeba dbać o swoje!

Czytaj więcej...

Gruzja na wakacjach

poniedziałek, 14 grudzień 2015
Oceń ten artykuł
(2 głosów)
Ostatnio zmieniany poniedziałek, 14 grudzień 2015 11:20

GRUZJA w Chorwacji
"Przejechała z nami niemal 3500 km, pies wzorowy, stworzony do wspólnych
wakacji - grzeczna, zadowolona, dzielnie zwiedzała i plażowała, zaprzyjaźniła się niemal ze wszystkimi miejscowymi psiakami, w restauracjach żebrała spod stołu, a często chorwackie serca miękły i dostawała smakołyki.
Przesyłam parę fotek poglądowych - po tych 10 dniach nie wyobrażam sobie, żebym mogła spędzać wakacje bez niej.
Pozdrawiamy i ślemy mokre, śmierdzące buziaki znad Adriatyku."
Joanna/opiekunka Gruzji

Czytaj więcej...

Agat - w nowym domu

poniedziałek, 14 grudzień 2015
Oceń ten artykuł
(2 głosów)
Ostatnio zmieniany poniedziałek, 14 grudzień 2015 11:19

Witajcie! Co tu dużo mówić, Agat jest to najwspanialszy przyjaciel. Pokochał kotkę, z którą mieszka i klaczkę,z którą biega po pastwisku.
Uwielbia spacery. Korabki,dziękuję bardzo za niego, mój największy skarb !!! 

Czytaj więcej...

Mama Muminkowa - Mufka w nowym domu

poniedziałek, 14 grudzień 2015
Oceń ten artykuł
(2 głosów)
Ostatnio zmieniany poniedziałek, 14 grudzień 2015 11:17

Mufka w swoim domku. Spokojna, kochana, pogodna, piesek idealny. Wszędzie grzeczna i opanowana: na dworze, u weterynarza, w samochodzie. Do windy pcha się pierwsza, jak to królewna. Lubi pracować ze mną - siedzi razem pod biurkiem i chrapie, kiedy zaśnie.
Z Maszką (rezydentką) nie było ani jednego, nawet drobnego starcia. 
Pozdrawiamy kochane Korabki!

Opiekunka Ada

Czytaj więcej...

Kacperek - to już rok w nowy domu

poniedziałek, 14 grudzień 2015
Oceń ten artykuł
(2 głosów)
Ostatnio zmieniany poniedziałek, 14 grudzień 2015 11:13

Kacperek prawie rok w domu. Pamiętacie hultaja? Niektórym dał się we znaki. Niedługo minie rok, jak zamieszkał z cudowną rodziną i prześliczną psią koleżanką, Kluseczką. Kacper jest szczęśliwym psem, radosnym i wesołym. Na spacerach pilnuje swoich ludzi, nie oddala się zbyt daleko, szybko przybiega na zawołanie. Latem spędził trochę czasu na wsi, a ostatnio był nawet na psim placu zabaw. Tak, tak, Kacperek pokonuje przeszkody na miare swoich możliwości, skacze, chodzi po trapie. A przede wszystkim kocha całym sercem, co widać na każdym zdjęciu. 

Czytaj więcej...