Schronisko

Switch to desktop
poniedziałek, 27 styczeń 2014 23:12

Adoptuj wirtualnie-wspieraj realnie

Oceń ten artykuł
(2 głosów)
Kminek ze swoimi WO Kminek ze swoimi WO

W grudniu dwie Rodziny zdecydowały się objąć wirtualną opieką naszych podopiecznych.

Pierwsza rodzina to Ania, Mateusz, Emilka i Lidka - prawie rok temu zostali wirtualnymi opiekunami suczki Mięty.
Zdecydowali się przyjechać do nas i poznać swoją podopieczną na żywo - oprócz niej spotkali także jej towarzyszy z boksu: Bazylię i Kminka.
Wszystkie 3 psy darzą dzieci dużą sympatią i to właśnie dzięki nim mała Lidka pokonała swój lęk przed psami.
Przygoda zaczęła się na dobre wraz z adopcją Mięty i powrotami do Korabiewic, by pomagać w ramach wolontariatu :-)
I choć wkrótce minie 11 miesięcy, odkąd Mięta ma kochający dom, jej opiekunowie nie zapomnieli o jej dawnych kompanach.
Emilka i Lidka zostały wirtualnymi opiekunkami Kminka, a cała rodzina będzie aktywnie działać, by znaleźć dobre domy dla niego i dla Bazylii.
A w międzyczasie - Ania, Mateusz, Emilka i Lidka odwiedzają nas w Korabiewicach i zawsze pamiętają, by czas spędzony z ich ulubieńcami był świetną zabawą dla wszystkich.

Druga rodzina to Basia, Krzysiek, Ola, Bartek i Franek.
Przyjechali do nas, gdyż chcieli adoptować młodego samca.
Miał to być pierwszy zwierzak w ich rodzinie.
Poznali kilkanaście psów - wychodzili z nimi na spacery i spędzali wspólnie czas.
Tuż przed Świętami zamieszkała z nimi Hossa - niemłoda sunia, która przeżyła kilka ciężkich lat w schronisku, ale za to podbijała serca wszystkich dzieci swą łagodnością, delikatnością i cierpliwością.
I choć w domu było miejsce tylko dla jednego zwierzęcia - nie zapomniano o Fifim, który od początku cichutko uplasował się na pozycji ulubieńca.
Ola, Bartek i Franek zostali jego wirtualnymi opiekunami i wraz z rodzicami przyjeżdżają do schroniska jako wolontariusze.
Nie straszne są im niesprzyjające warunki pogodowe ani zmęczenie.
Praca z psami i pobyt w schronisku zawsze jest dla nich frajdą.

Ania, Basia, Mateusz i Krzysiek uczą swoje dzieci empatii, wrażliwości i szacunku do zwierząt.
Pokazują, że pomaganie może być również dobrą zabawą, że każdy, nawet w niewielkim stopniu, może mieć wpływ na bieg wydarzeń.
Nie tylko odmienili los Mięty i Hossy, ale także adoptowali wirtualnie swych ulubieńców, których nie mogą zabrać do swoich domów.
Mogą za to odwiedzać ich, spacerować z nimi i bawić się, szukać im dobrych opiekunów i wspierać finansowo.
Taka moc dobrej energii nie może przejść niezauważona i pozostaje tylko czekać, aż zobaczymy Bazylię, Kminka i Fifiego na ich własnych kanapach :-)

9 stycznia nasz podopieczny Irys został objęty wirtualną opieką :-)
Jest to dość wyjątkowy przypadek, gdyż Irys został adoptowany wirtualnie nie przez jedną osobę lub przez rodzinę - ale przez grupę dzieci :-)
Wirtualną opiekę nad Irysem będzie sprawować Klasa 4c ze Szkoły Podstawowej nr. 98 w Warszawie.
Wychowawcą Klasy 4c jest pan Paweł Szajowski.
Dzieci z pewnością odwiedzą nasze schronisko wiosną, a dopóki pogoda nie będzie sprzyjać wycieczkom, będziemy przesyłać im zdjęcia Irysa i informacje, co u niego słychać.
Jedna z uczennic Klasy 4c jest także wirtualną opiekunką Kaja i to ona, wraz z mamą, przekazała ideę Wirtualnej Adopcji swoim kolegom i wychowawcy.


Jakie korzyści płyną z takiej wirtualnej opieki ?
Po pierwsze, dzieci mają wspólny cel i tworzy się poczucie wspólnoty - mogą organizować dla swojego podopiecznego zbiórki lub odwiedzać go w schronisku.
Po drugie jest to świetna okazja dla dzieci, które nie mieszkają ze zwierzętami, by dowiedzieć się trochę więcej o zachowaniu zwierząt i ich zwyczajach.
Po trzecie, to lekcja empatii i kreatywnego podejścia do inicjatyw społecznych.
Korzyści dla adoptowanego wirtualnie zwierzęcia także są znaczne - wiążą się nie tylko ze wsparciem finansowym, ale także z wierną grupą fanów (a tym samym większą szansą na znalezienie domu).

Za niezwykle ważne zadanie uznajemy uwrażliwianie dzieci i młodych ludzi na kwestie prozwierzęce.
Wierzymy, że jeśli ktoś w dzieciństwie zetknie się z tą tematyką, pozna zwierzęta potrzebujące pomocy i nauczy się, jak walczyć o poprawę ich losu, zaprocentuje to w przyszłości.
Gdy takie osoby dorosną, nie będą biernie przyglądać się cierpieniu i krzywdzie innych istot.
Mamy nadzieję, że edukując najmłodszych, za jakiś czas doczekamy istotnych zmian.

-----
Szczegóły: http://schronisko.info.pl/adopcje/adopcje-wirtualne

Ostatnio zmieniany poniedziałek, 27 styczeń 2014 23:24
Zaloguj się by skomentować