Schronisko

Switch to desktop
poniedziałek, 16 lipiec 2018 16:36

#DrogaKorabek czyli marzenia to rzeczywistość w czasie przyszłym

Oceń ten artykuł
(2 głosów)
Dzień otwarty w marcu 2017 - próba wyciągnięcia zatopionej w błocie przyczepki Dzień otwarty w marcu 2017 - próba wyciągnięcia zatopionej w błocie przyczepki

#DrogaKorabek to znamienny tag. Łączy dwa ważne wydarzenia, wartości. Z jednej strony to nasza droga do zmian w schronisku - remonty, inwestycje, coraz lepsza opieka nad zwierzętami. Z drugiej strony to...po prostu droga między psimi boksami, która jest naszym utrapieniem od momentu przejęcia Korabiewic przez Fundację Viva w 2012 roku.
Kto u nas był, czy choć nas obserwuje wie, że problem drogi jest problemem powracającym, strategicznym.
Co roku ten sam problem: okres roztopów i następnie ulew powoduje zalewanie drogi między betonowymi boksami, zalewanie samych psich boksów, w najlepszym wypadku powoduje nieprzejezdność drogi. Co to wszystko oznacza? W najgorszych momentach zagrożenie dla życia i zdrowia zwierząt, w "najlepszych" - wielki dyskomfort dla zwierząt, ale i pracowników czy wolontariuszy (nikt nie lubi pracować w grząskim błocie).

W 2013 roku na fali emocji i strachu podjęliśmy pierwszą próbę zmierzenia się z problemem. Szybko się okazało, że nie mamy tylu Przyjaciół-Darczyńców, aby w ogóle myśleć o zrobieniu drogi (tu znajdziecie wspomnienia z 2013 roku:https://www.facebook.com/media/set/?set=a.527820567278352.1073741859.300088980051513&type=3) . W tamtym okresie były pilniejsze wydatki - zdrowie zwierząt, w tym zapobieżenie pogryzieniom i ucieczkom ze starych, zrujnowanych, a zatem dziurawych boksów. Musieliśmy w pierwszej kolejności po prostu wyremontować boksy. Potem kolejne potrzeby, jak cieplejsze budy, domki, coraz więcej wydatków na karmę i leczenie.

Ale temat powracał jak ostry boomerang. W 2015 roku dzięki zaangażowaniu Ludzi Dobrej Woli uzyskaliśmy pomiary gruntu, co dopiero pozwoliło zrozumieć skalę problemu. Wiedzieliśmy, że jesteśmy w większym kłopocie, niż sądziliśmy. Ale my zawsze marzyliśmy o modelowym schronisku, o super warunkach dla zwierząt. Na początku 2016 roku rozpoczęliśmy przemyślaną zbiórkę pieniędzy na ten cel. Komunikowaliśmy ją na specjalnie utworzonym wydarzeniu https://www.facebook.com/events/224367071231980/  (warto prześledzić zdjęcia) oraz www.pomagam.pl/drogakorabek  (możecie łatwo prześledzić dynamikę wpłat).
Mieliśmy już w rękach warianty wykonania drogi. W tamtym czasie postawiliśmy na wariant tańszy (70 tyś zł), mając na uwadze inne potrzeby finansowe schroniska, a przy tym możliwości naszych Darczyńców. Początek 2016 roku to również jeden z najgorszych okresów pogodowych w historii schroniska, gdzie zostaliśmy po prostu zalani przez wodę z roztopów. Wynikiem ówczesnych tragicznych warunków, które publikowaliśmy była m.in wizyta inspekcji weterynaryjnej, która dostała anonimowe zgłoszenie, że u nas topią się zwierzęta. Cóż, rozumiemy troskę o nie, wszak są dla nas najważniejsze. Stąd też psiaki zostały przeniesione do suchych boksów. A my robiliśmy dalej swoje.
Po chwilowym entuzjazmie, środki na zbiórkę przestały wpływać. Nie byliśmy w stanie uzbierać kwoty. Światełko w tunelu przyniosła akcja z firmą Toyota www.drogakorabek.pl , która pozyskała na rzecz inwestycji 23 tyś zł. Niestety nie mieliśmy wciąż potrzebnej kwoty, aby wystartować z remontem. Ale się nie poddawaliśmy! Bo w Korabkach nie da się nie istnieje. W marcu 2017 urządziliśmy dzień otwarty, aby zwrócić uwagę na problem błota w schronisku. To wówczas odbył się błotny skok (album https://www.facebook.com/pg/Schronisko.w.Korabiewicach/photos/?tab=album&album_id=1371060392954361) - nam naprawdę zależy, aby w schronisku było zwierzakom lepiej i zrobimy dla nich wiele, jeśli nie wszystko. Dlaczego o tym piszemy? Bo wiemy, że są ludzie, którzy próbują nas oczerniać i obrażać, gdy siedzą przed komputerem z piwem lub herbatą, a my...a my robimy swoje - czyli opiekujemy się ogromną ilością zwierząt z różnymi potrzebami, w każdych warunkach atmosferycznych. Ale nie skupiajmy się na negatywnych ludziach, którym się poprzewracało w głowie i sercu.

Ileż można brodzić w tym błocie! Dzięki rozpoczętej jesienią 2017 naszej akcji kalendarzowej udało się pozyskać brakujące środki. Stąd też rozpoczęliśmy bardzo konkretne rozmowy z wykonawcą! ALE - najwyraźniej nam nie może był łatwo. Nasze plany popsuła pogoda - wpierw ogromna wilgoć, a następnie siarczysty mróz. Wykonawca nie mógł wjechać ze sprzętem, ponieważ ugrzązłby w błocie, a zmrożonego gruntu nie miał jak rozbijać. Emocje dodatkowe przyniosło też pismo z inspekcji weterynaryjnej, o wezwaniu do utwardzenia terenu. To, co udało się nam zrobić w 2017, to utwardzenie najprostszą metodą odcinka od bramy wjazdowej do schroniska do bramy wejściowej na teren psich boksów (w założeniu, aby ciężki sprzęt miał, jak wjechać) oraz instalację rozprowadzającą wodę przy boksach (krany wytrzymujące nawet mróz).

Wkroczyliśmy w rok 2018. Długo trzymała zima, potem przedwiośnie. Musieliśmy poszukać nowego wykonawcę - jeśli rozumiecie branżę budowlaną, to wiecie, że nie można czekać na niewiadomo-kiedy-klient da znać, nie da się tak prowadzić firmy… Nowe zapytania ofertowe, nowe spotkania, nowe wyceny. Mijał czas. Okazało się, że jednak musimy wydać więcej, m.in dlatego, że zmieniły się ceny materiałów. Stanęliśmy też przed decyzją - a może zrobimy raz a porządnie? Oczywiście na drenowanie terenu nas nie stać (a to rozwiązałoby i problem drogi i problem zalanych-błotnych boksów), ale dzięki Wam - fantastycznym Darczyńcom, którzy przekazali środki na zbiórkę i poprzez zakup kalendarza okazało się, że możemy zrobić drogę z prawdziwego zdarzenia!  

Postawiliśmy na firmę Bio-Kris z Radziwiłłowa, z którą już wcześniej współpracowaliśmy i ceniliśmy sobie uczciwość oraz rzetelność tej współpracy. Najważniejsze zapisy umowy to:
1. Zleceniodawca zleca, a Zleceniobiorca przyjmuje do wykonania przedmiot umowy, tj. „utwardzenie drogi , wykonanie rowów odwadniających, utwardzenie wejść do boksów, wykonanie zbiornika w miejscowości Korabiewice

2.  Miejsce wykonania robót to działka ewidencyjna nr 40, gm. Puszcza Mariańska

3. Zakres robót do wykonania będzie obejmował wykorytowanie odcinka drogi na głębokość nie mniej niż 30 cm, szerokości 3m, długość 440m oraz wysypanie i zagęszczenie żwiru , mielonego kruszywa betonowego, o frakcji nieprzekraczającej 63 mm. Obrzeża betonowe po obydwóch stronach drogi. Wejścia do boksów utwardzone kruszywem drogowym.
Szacowana wartość projektu to 140 tyś złotych!!! Ale to nie wszystko - dodatkowym kosztem będzie poprowadzenie kabla z prądem pod drogą, aby w efekcie uzyskać automatycznie działającą pompę wody do zbiornika, możliwość zamontowania oświetlenia czy dodatkowych kamer.

Jest 17 lipca, właśnie rozpoczynają się prace przy #drogakorabek!!!
Będziemy Was na bieżąco informować z postępu prac, tagując posty na facebooku hastagiem #drogakorabek, co pozwoli Wam zapoznać się z postępem prac. Będzie tu szczególnie pomocna grupa otwarta www.facebook.com/groups/fotokorabiewice
Jeszcze raz DZIĘKUJEMY WAM SERDECZNIE za możliwość realizacji marzeń o modelowym schronisku!

PS. Ważne, chcemy to jeszcze raz podkreślić - utwardzenie drogi tylko zminimalizuje problem błota w psich boksach. Aby go wyeliminować musielibyśmy utwardzić boksy. W tej kwestii jesteśmy przed testowymi rozwiązaniami z płytą ażurową. Jeśli ten patent się sprawdzi, rozpoczniemy zbiórkę na nową inwestycję.

Warto jeszcze obejrzeć, by nas lepiej poznać:
* jak się zmienialiśmy https://www.facebook.com/pg/Schronisko.w.Korabiewicach/photos/?tab=album&album_id=769675169759556
* dokąd zmierzamy https://www.facebook.com/pg/Schronisko.w.Korabiewicach/photos/?tab=album&album_id=672136779513396



AKTUALIZACJA:
Marzenia to rzeczywistość w czasie przyszlym.
168 918, 73 zł - tyle kosztowała #drogakorabek. To środki przekazane dzięki Wam. Jeszcze raz serdecznie Wam dziękujemy! Są emocje ♡!



Krótkie info o nas (wiemy, że nie każdy nas zna):
Schronisko w Korabiewicach VIVA istnieje od 2012 roku. Wcześniej placówka była zarządzana przez ludzi, dla których los zwierząt nie miał znaczenia. Od czasu zajęcia się placówka stawiamy ją na nogi, nie tylko opiekując się i szukając dobrych domów, ale również remontując, inwestując w rozwój, by móc dać możliwie najlepsze warunki podopiecznym: bezpieczne i wygodne boksy, domki, budy, wybiegi. Szukając nowych domów naszym podopiecznym, weryfikujemy kandydatów, pomagamy w adaptacji. Obecnie pod opieką schroniska jest 300 zwierząt różnych gatunków.

Schronisko utrzymuje się od samego początku z datków ludzi, nie mamy stałego wsparcia od gmin. Koszty miesieczne to ok. 130 tys zl. Zwierzęta są karmione dobrej jakości karmą, zwierzęta chore otrzymują karmę potrzebną dla ich zdrowia. Zwierzęta są leczone bez względu na koszty - nawet u specjalistów w Warszawie. Opieka nad zwierzętami jest sprawowana wg. dwu zasad: "W Korabiewicach nie da się nie istnieje" oraz "Korabiewickie zwierzęta nie są w niczym gorsze od zwierząt posiadających dom". Ogromną rolę ma wolontariat przy małej liczbie zaangażowanych pracowników : zajmuje się promocją zwierząt, szkoleniem ich a także wspiera pracę w schronisku. Schronisko jest miejscem odwiedzin wycieczek szkolnych i zorganizowanych grup wolontariatu pracowniczego, czy innych grup specjalnych (np. więźniowie, młodzież z ośrodka wychowawczego). Co roku organizowany jest Dzień Dziecka - impreza mająca m.in edukację najmłodszych.

Zachęcamy do dołączenia do grupy pracowitych i zmotywowanych wielbicieli zwierząt. Będziemy zobowiązani za stałe wsparcie finansowe - wystarczy choć symboliczny przelew na konto choć na 2zl - info jak wesprzeć znajdziesz na www.schronisko.info.pl/nakarm-zwierzaka (sms, PayPal etc.)

Dzięki za wsparcie - bo dzięki Tobie możemy istnieć. Utrzymujemy się wyłącznie z datków.




Ostatnio zmieniany poniedziałek, 04 marzec 2019 15:00
Zaloguj się by skomentować