Schronisko

Switch to desktop
Błąd
  • JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 380

Szanowni Czytelnicy, Fani Korabek,
mamy przyjemność poinformować, że rozpoczęliśmy współpracę z wydawnictwem Zielona Sowa w zakresie promocji książki "Zaopiekuj się mną" H. Webb.
Wydawnictwo Zielona Sowa zobowiązało się do przekazywania:
- 1% netto ze sprzedaży książek z serii "Zaopiekuj się mną" na rzecz naszej placówki,
- przekazanie 1000 sztuk książek z serii „Zaopiekuj się mną” na rzecz placówki
zachęca także gorąco czytelników do udziału w wolontariacie i opieki nad zwierzakami.


Niżej informacja prasowa dot. książki:
-----------------------------
Kolejna książka autorstwa Holly Webb ze znanej serii Zaopiekuj się mną

Zosia to mała dziewczynka, która bardzo kocha zwierzęta. Na co dzień pomaga swojej cioci w schronisku. Któregoś dnia ktoś podrzuca pod drzwi pudełko ze ślicznymi szczeniaczkami. Zosia szczególnie przywiązuje się do najmniejszej suczki, Inki, którą opiekuje się w każdej wolnej chwili. Kiedy zbliża się chwila rozstania, dziewczynce trudno jest się pożegnać z ukochanym pieskiem. Przeczytajcie tę niezwykłą opowieść, by dowiedzieć się, jak skończy się historia małej Inki.

Książki z serii Zaopiekuj się mną (ZSM) to niezwykle ciepłe opowieści dla młodszych czytelników. Uczą wrażliwości, szacunku i odpowiedzialności za innych. Wzruszające historie o przyjaźni pomiędzy dziećmi a zwierzętami zawsze kończą się szczęśliwie, natomiast nastrojowe czarno-białe ilustracje i duże litery zachęcają do samodzielnego czytania.

Strona internetowa serii prężnie się rozwija i stanowi platformę, na której można nie tylko zapoznać się z opowieściami o zwierzętach, ale przyjemnie spędzić czas. Na Forum młodzi użytkownicy mogą porozmawiać na różne tematy, nawiązać przyjaźnie z innymi miłośnikami zwierzaków, porozmawiać na czacie, pograć w edukacyjne gry (dostępne zarówno w przeglądarce komputera, jak i na androida czy urządzenia iOS) oraz wziąć udział w wielu konkursach. W każdej książce znajdują się specjalne karty, które można wymieniać na atrakcyjne nagrody ZSM – notesy, zakładki, etui na telefon.

Nowy, odświeżony layout przyciąga wzrok - w odnowionych okładkach wydajemy także starsze tytuły.

Cieszymy się również, że nowe książki z serii otrzymały specjalny patronat schroniska
w Korabiewicach, którym zarządza fundacja Viva! Wydawnictwo Zielona Sowa zobowiązało się do przekazywania części zysków ze sprzedaży książek na rzecz fundacji i schronisk, zachęca także gorąco czytelników do udziału w wolontariacie i opieki nad zwierzakami.

Dane wydawnicze:

Inka, porzucone szczenię| autor: Holly Webb | Wydawnictwo Zielona Sowa | s. 128|
format 128x198 mm | EAN  9788379831203| cena: 14,99 zł | premiera: 18.03.2015 |

Dodatkowe informacje:
Anna Bukowska, kierownik marketingu, Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

O Wydawnictwie:

Wydawnictwo Zielona Sowa istnieje od 19 lat. Do Grupy Kapitałowej WSIP S.A. należy od 2008 roku. Specjalizuje się w literaturze oraz książkach edukacyjnych dla dzieci i młodzieży. W ofercie posiada ponad tysiąc publikacji - opowiadania, bajki, wiersze, poradniki, arcydzieła literatury polskiej  wydawane w formatach książki, audiobooka, e-booka, a także aplikacji multimedialnych www.zielonasowa.pl.

Skomentuj jako pierwszy! Czytaj więcej...

Psy z interwencji w hodowli R.vol.2

niedziela, 29 marzec 2015
Opublikowano w Aktualności Korabiewice

Drodzy Fani zwierząt, pomagania aktywnego,
z dniem 26 marca Schronisko w Korabiewicach zostało opiekunem prawnym 29 psów w typach różnych popularnych ras (w tym szczeniaki). Psy pochodzą z ponownej interwencji w hodowli psów państwa R. Tym razem w asyście policji i prokuratora, przejęliśmy zwierzęta z jego fermy oraz domu (piwnicy), zabezpieczenie w sprawie karnej. Pan R. nie zdecydował się na dobrowolne zrzeczenie. Psy w większości mają tatuaże. W Schronisku przebywa ich 28, jeden trafił do razu do kliniki wet. z podejrzeniem zagrożenia życia.
Jest to kontynuacja interwencji styczniowej, o której wszelkie informacje znajdziecie tu: www.schronisko.info.pl/interwencja012015

Psy-zabezpieczenie w postępowaniu prokuratorskim – mogą trafić wyłącznie pod opiekę wolontariuszy fundacji Viva (zweryfikowana osoba z podpisaną umową wolontriacką), nie podlegają adopcji stałej.

Jeśli jesteś naszym wolontariuszem i chcesz podarować dom tymczasowy, to zapoznaj się z podpunktami:
1/ masz świadomość, że sprawa karna będzie trwała co najmniej 2 lata – jej zakończenie może mieć różny efekt, nawet ten najgorszy dla zwierząt – teoretycznie włącznie ze zwrotem ich do właściciela, pana R.
Niemniej po pozytywnym zakończeniu sprawy DT staje się DS psa.
2/ mieszkasz na stałe na terenie Warszawy i bliskich okolic – tylko tu szukamy domów tymczasowych
3/ akceptujesz fakt, że zwierzę nie może być poddane zabiegowi sterylizacji, a każda chirurgiczna ingerencja w zwierzę musi mieć akcept prokuratora chyba, że jest to zabieg ratujący życie
4/ zwierzęta mogą trafić do domów tymczasowych po 6 kwietnia

Jak przyjmujemy zgłoszenia?
1/ Zaczynasz od wypełnienia ankiety z podaniem nr zwierzęcia (album).
Ankieta dostępna online www.schronisko.info.pl/ankieta (poprawnie wysłane zgłoszenie dostaje autoresponder).
2/ Po pozytywnym rozpatrzeniu ankiety, nasza koordynator adopcji kontaktuje się z Tobą emailowo/telefonicznie.
3/ Jeśli ww. krok przejdzie pozytywną weryfikację, umawiamy się na wizytę sprawdzającą warunki.
4/ Jeśli i ten krok wypadnie pozytywnie, stajesz się tymczasowym opiekunem psa.

Album psiaków na Facebooku (zdjęcia wykonane już na terenie naszej placówki): https://www.facebook.com/media/set/?set=a.871919282868477.1073741962.300088980051513&type=3

Czy możesz nas wesprzeć finansowo w tej interwencji? Pamiętaj, utrzymujemy się wyłącznie z darowizn, a karma, odrobaczenie, szczepienia to koszty.
Nadal pod naszą opieką stałą (psy do stałej adopcji) znajdują się psy ze styczniowej interwencji – beagle w różnym wieku oraz labradory.

Możliwe formy pomocy finansowej:
1/ Wpłata bezpośrednia:
Fundacja MRNRZ Viva 03-772 Warszawa
Kawęczyńska 16/39; 28 2030 0045 1110 0000 0255 8170
Dla przelewów zza granicy: XX Oddział BGŻ SA Warszawa
ul. Wrocławska 21  01-493 Warszawa
IBAN: PL28 2030 0045 1110 0000 0255 8170  Kod Swift GOPZPLPW
Z dopiskiem: Darowizna - psy z interwencji

Pamiętaj, darowiznę bezpośrednią możesz odliczyć od podatku!

2/ PayPal Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript. z dopiskiem: Psy z interwencji

3/ DotPay (szybkie płatności): https://ssl.dotpay.pl/?pid=24MWAE97JYXZVBDNXZ5RUQMU7WRAZDU6

4/ SMS Wyślij SMS o treści AP.SCHR na numer: 71068 Koszt wysłania SMS wynosi 1,22 zł PLN brutto. 73068 Koszt wysłania SMS wynosi 3,66 zł PLN brutto. 91058 Koszt wysłania SMS wynosi 12,20 zł PLN brutto. Otrzymany kod wpisz w boks znajdujący się w dolnej części prawej kolumny na tej stronie.

5/ Wylicytuj imię dla psiaka: http://charytatywni.allegro.pl/listing?sellerId=24784633

6/ Wystaw/kup przedmiot na charytatywnym bazarku: https://www.facebook.com/events/1521625831389446/?fref=ts

7/ Pamiętaj o nas przy rozliczaniu PITu: Wystarczy w PIT podać numer KRS 0000135274, a w cel szczegółowy wpisać „Korabiewice”. Zachęcamy do skorzystania z programu, który pomoże wypełnić PIT i przekaże 1% na rzecz Korabiewic: www.programdopit.pl

Dziękujemy za wsparcie!

Skomentuj jako pierwszy! Czytaj więcej...

SA Wardęga z Psiowozem w Korabkach!

piątek, 20 marzec 2015
Opublikowano w blog

Znacie SA Wardęga i jego pomysł na pomoc schroniskom?
Mamy przyjemność poinformować, że jesteśmy pierwszym beneficjentem akcji! 
Wszystkie zwierzaki dostały karmę. Psy ponad 500kg suchej karmy dobrej jakości, konie 5 worków owsa, świnki, kozy, krowa i byk marchewki.Wszyscy byli bardzo zdziwieni cóż za dziwny żółty stworek je karmi, ale wcinali aż im się uszy trzęsły. Taka pomoc jest zawsze dla nas bardzo ważna, bowiem utrzymujemy się wyłącznie z darowizn.

Niewidomy Migdał tak zauroczył Sylwestra, że wyszli na wspólny spacer! Bardzo dziękujemy za pomoc dla naszych zwierzaków i zapraszamy koniecznie częściej!

PS. Pamiętaj, każdy może pomóc! Bo praktycznie każdy może podarować choć 2zł - czyli dzienną dawkę żywieniową psiaka z Korabiewic! To, jak Ty podarujesz 2zł?

1. Allegro 2zł: http://allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=24784633

2. PayPal: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

3. Przelew bezpośredni (a może ustawisz stały przelew?)
Fundacja MRNRZ Viva
03-772 Warszawa, Kawęczyńska 16/39;
28 2030 0045 1110 0000 0255 8170Dla przelewów zza granicy:
XX Oddział BGŻ SA Warszawa ul. Wrocławska 21 , 01-493 Warszawa
IBAN: PL28 2030 0045 1110 0000 0255 8170
Kod Swift GOPZPLPW
Z dopiskiem: Darowizna - nakarm zwierzaka

4. Wpłata via DotPay
https://ssl.dotpay.pl/?pid=WSQYJ7P553NVE9LWSNYMBHIVYJH2GKNT

5. Wyślij SMS o treści AP.SCHR na numer:
71068 Koszt wysłania SMS wynosi 1,22 zł PLN brutto.
73068 Koszt wysłania SMS wynosi 3,66 zł PLN brutto.
91058 Koszt wysłania SMS wynosi 12,20 zł PLN brutto.
Otrzymany kod wpisz w boks znajdujący się w dolnej części prawej kolumny na stronie www.schronisko.info.pl


DZIĘKUJEMY! <3
 

Skomentuj jako pierwszy! Czytaj więcej...

Caffeine Tattoo z miłością do Korabek

czwartek, 26 luty 2015
Opublikowano w blog

Warszawskie Studio tatuażu Caffeine Tattoo by Bartosz Panas www.facebook.com/caffeinetattoo w dniu zakochanych zorganizowało Walk-in-day, podczas którego 8 artystów wykonało prawie 40 walentynkowych tatuaży - symboliczne cegiełki - za które klienci nagradzali ich wrzucając pieniądze do naszej oficjalnej puszki - szczególnie dla potrzebujących teraz opieki psiaków z ostatniej dużej interwencji.
Udało się uzbierać do puszki ponad 8,5 tysiąca złotych! To wielki sukces!
Akcję wsparli również inni. Artyści dostali burgery od Krowarzywa a Psiastkarnia ma przekaże psie smakołyki dla Korabkowego stada.
Dziękujemy bardzo za taki gest w tak ciężkim dla nas okresie!
-----------
A jeśli i Ty, Czytelniku, masz pomysł na akcję zbiórkową, angażującą ludzi do przekazywania darów rzeczowych lub finansowych, napisz do nas!
Jeśli już teraz chcesz dać coś od siebie, to ustaw choć symboliczne 2zł stałego przelewu - dane konta: www.schronisko.info.pl/nakarm-zwierzaka

Skomentuj jako pierwszy! Czytaj więcej...

Jesteśmy w Korabiewicach już 3 lata!

czwartek, 19 luty 2015
Opublikowano w blog

[Rocznica Korabek]
3 lutego 2015 obchodzimy 3 urodziny Nowych Korabiewic, czyli Korabek:).13 lutego 2012 weszliśmy na teren placówki...i zakasaliśmy rękawy.
Wiele zrobiliśmy, wiele jest do zrobienia, wiele jest wyzwań, wiele będzie emocji, kolejnych kamieni milowych.
Nadal niezmiennie obowiązują wartości Schroniska: Przyjaciele Pasja Przestrzeń​, także Praca, Pokora, Przejrzystość.
Dziękujemy wszystkim, którzy włożyli część siebie w Korabki, czy to pracą, czy wsparciem finansowym lub rzeczowym, czy adopcją <3
Najważniejsze liczby:
Koszty miesięczne  - 90 000 PLN (utrzymujemy się wyłącznie z darowizn)
Na przestrzeni czasu ponad 400 zweryfikowanych adopcji
16 ha terenu, 144 boksy

Dla przypomnienia - ważne linki, które pozwolą Wam w skrócie zrozumieć Korabiewice:):
Album "Ciężkie początki 2012"
https://www.facebook.com/media/set/?set=a.507902619270147.1073741846.300088980051513&type=3
Album "Dokąd zmierzamy"
https://www.facebook.com/media/set/?set=a.672136779513396.1073741904.300088980051513&type=3
Album "Korabiewice w budowie"
https://www.facebook.com/media/set/?set=a.769675169759556.1073741945.300088980051513&type=3
Album "Korabiewickie kadry"
https://www.facebook.com/media/set/?set=a.573850322675376.1073741872.300088980051513&type=3
Album "Archiwalnik/Codziennik"
https://www.facebook.com/media/set/?set=a.416168591776884.93342.300088980051513&type=3

Nie kupuj - adoptuj - naszym celem jest promowanie adopcji, jako sposobu na "zdobycie" przyjaciela, jak i po prostu szukanie potrzebującym zwierzętom domów
* https://www.facebook.com/media/set/?set=a.581481671912241.1073741874.300088980051513&type=3
* https://www.facebook.com/media/set/?set=a.416163381777405.93339.300088980051513&type=3
* https://www.facebook.com/media/set/?set=a.843498772377195.1073741959.300088980051513&type=3

Bardzo ważna rola wolontariusz - album Woloweekendy:
https://www.facebook.com/media/set/?set=a.646225202104554.1073741899.300088980051513&type=3
Wolontariat pracowniczy:
https://www.facebook.com/media/set/?set=a.507684192625323.1073741845.300088980051513&type=3

Bardzo ważna rola darczyńców - album Dary dla schroniska:
https://www.facebook.com/media/set/?set=a.323645127695898.73843.300088980051513&type=3

Chcemy edukować, m.in:
Cykl "Można mieć dzieciaka i zwierzaka"
https://www.facebook.com/media/set/?set=a.738587836201623.1073741929.300088980051513&type=3
Dlaczego warto mieć psa
https://www.facebook.com/media/set/?set=a.773328192727587.1073741949.300088980051513&type=3

A także:
Historia

http://schronisko.info.pl/o-nas/historia-schroniska
Charakterystyka opieki w Korabkach:
http://schronisko.info.pl/o-nas/opiekazdrowotna
My w liczbach
http://schronisko.info.pl/o-nas/fakty-i-liczby
Codziennik
http://schronisko.info.pl/o-nas/codziennik-schroniskowy

Jeszcze raz dzięki za te 3 ciężkie, ale piękne lata. Mamy nadzieję na kolejne, owocne lata pracy, a być może czasy takie, że nie będziemy potrzebni, jako efekt idealnej sytuacji zwierząt w Polsce:)

Skomentuj jako pierwszy! Czytaj więcej...

Książka, która wygrała w głosowaniu w nowym kanonie lektur, wspiera Korabki! Z każdego zakupionego egzemplarza
"Tosia i Pan Kudełko" 10zł wędruje na konto Korabek! <3

Zasady:
1/ Koszt książek 20zł za egzemplarz (+2zł to wysyłka)
2/ Piszesz wiadomość prywatną o treści "Tosia Korabki"
do profilu https://www.facebook.com/tosiaipankudelko
3/ Z każdego tak określonego zamówienia 10zł leci na korabkowe bezdomniaki (raz na miesiąc będzie wykonywany zbiorczy przelew na konto Schroniska w Korabiewicach)


O książkach:
Jedzeniowe dylematy” to pierwsza z serii przygód Tosi i Pana Kudełko. Dziewięciolatka stawia rodzicom trudne pytania, na które pomaga odpowiedzieć tajemniczy przyjaciel, mieszkający pod Tosinym łóżkiem. Z pierwszej książeczki dowiemy się dlaczego Tosia i jej rodzina nie jedzą mięsa. „Jedzeniowe dylematy” to pierwsza polska książeczka dla dzieci podejmująca temat weganizmu. W trakcie magicznej podróży latającym butem mniejsi i więksi czytelnicy wraz z bohaterką książki poznają etyczne powody, dla których coraz więcej osób wybiera dietę wykluczającą produkty pochodzenia zwierzęcego. Książeczka oczarowuje wdziękiem, prostotą i przystępnością przekazu. Nie unika trudnej prawdy, pokazując ją w sposób poruszający, przy jednoczesnym szacunku dla wrażliwości małych i większych czytelników. Jest to niewątpliwie przełomowa pozycja zarówno na rynku książki dziecięcej jak i wśród książek dotyczących praw zwierząt. Z kolejnych części będzie można dowiedzieć się dowiecie się dlaczego Tosia nie chodzi do cyrku, nie nosi butów ze skóry, jak to się stało, że jej  babcia zrezygnował z noszenia futer oraz skąd się wziął nowy członek jej rodziny – pies Uszatek. Od 27 listopada dostępna jest kolejna część przygód małej Tosi – „Nowy członek rodziny”. Autorka zwraca uwagę na problem bezdomności i zachęca czytelników do adopcji zwierząt. Tosia wraz ze swoim przyjacielem Panem Kudełko wspólnie podejmą decyzje o przyjęciu do rodziny trójnogiego pieska Uszatka.

Dziękujemy za wsparcie i prosimy o szerzenie informacji o akcji!
#Udostępnij

Skomentuj jako pierwszy! Czytaj więcej...

[Psy z interwencji] Historia Lili

środa, 18 luty 2015
Opublikowano w blog

[Psy z interwencji]
WoloMarta: Historia Lili ­ suni Nr 73 w typie rasy Cavalier
 

Lili poznałam 29 stycznia 2015r. Była pierwszym psem, którego trzymałam tam na rękach. Kiedy ją zobaczyłam, taką malutką, przerażoną, siedzącą na kratach nad górą śmierdzących odchodów z miską wypełnioną cuchnąca breją, wszystko się we mnie zagotowało. Lili do swojej klatki miała doczepioną „budę” kilka zbitych desek i ani grama słomy. To coś nie było w stanie ochronić jej przed zimnem. Sunia była tak przerażona, że nie sposób było jej wyjąć. Lili nie reagowała na smaczki – jak się potem okazało, większość psów nie potrafiła jeść stałych pokarmów, niektóre cały czas mają problem z jedzeniem suchej karmy­ nie było innego wyjścia, musiałam po nią „wejść”.
Kiedy już ją wyjęłam, jej delikatne, kruche ciałko wtuliło się we mnie. Trzymałam na rękach przerażonego, zaniedbanego psiaka, który mimo młodego wieku był już zniszczony psychicznie. Obejrzeliśmy ją dokładnie ale to co zapamiętałam najbardziej –oprócz innych rażących zaniedbań,­ to paskudna rana na jej grzbiecie.
Cały czas obok nas stał jej „właściciel”.
Puste spojrzenie, twarz bez jakichkolwiek emocji. Stał i się przyglądał. Dla niego nie trzymałam na rękach żywego stworzenia potrzebującego pomocy . On na moich rękach widział maszynkę do robienia pieniędzy, gwarantującą mu dostatnie, wygodne życie. Maszynkę, którą mógł stracić...
 

Po zrobieniu zdjęcia i obejrzeniu w jakim jest stanie, Lili musiała wrócić do klatki. Wciąż czekały inne psiaki, a czasu nie mieliśmy wiele. Obiecałam jej, że bez względu na wszystko co się stanie nie zostawię jej tutaj. Po zliczeniu wszystkich psów i przebadaniu przez  weterynarz, Lili była pierwszym psem, którego wsadziłam w kontener i zaniosłam do swojego samochodu.
Po przyjeździe do Schroniska, Lili wraz z innymi uratowanymi maluchami została umieszczona w ogrzewanym budynku.
Niestety w przeciwieństwie do swoich towarzyszy przez dłuższy czas nie chciała wyjść z kontenerka . Namawiałam, zachęcałam, ale nie nalegałam.
Przed wyjazdem ze Schroniska, jeszcze raz zajrzałam do Lili... Była godzina 23.
To co zobaczyłam sprawiło, że miałam łzy w oczach.
Lili siedziała na posłanku a na mój widok podbiegła merdając ogonkiem, a to wszystko zaledwie po kilku godzinach i odrobinie uczucia jakie przez ten czas ode mnie dostała...

Lili od początku wzbudziła ogromne zainteresowanie wśród osób starających się o adopcje.
Malutka, śliczna – pies idealny. Niestety prawie nikt nie pytał o jej stan psychiczny, o to czego Lili potrzebuje. Mimo to czuliśmy, że jej pobyt w Schronisku nie będzie trwał długo. W niedzielę 8
lutego po raz kolejny trzymałam Lili na rękach, przytulałam, całowałam i miałam łzy w oczach.
Tym razem nie były to jednak łzy wynikające z bezsilności i żalu. Ty razem były to łzy szczęścia bo Lili jechała do swojego domu. Pierwszego, prawdziwego, kochającego domu.

Historię Lili chciałabym zadedykować wszystkim tym, którzy zarzucają nam złe procedury adopcyjne oraz to, że wolimy aby psy gniły w schronisku niż znajdywały domy. Nikomu, ale to
nikomu nie zależy bardziej na szczęściu tych psiaków niż Fundacji Viva, Schronisku w Korabiewicach, ludziom, którzy je z tego koszmarnego miejsca ratowali oraz ludziom, którzy od
dwóch tygodni, zarywając swoje życie prywatne i poświęcając tym psiakom każdą wolną chwilę opiekują się nimi i szukają im domów najlepszych na świecie. SKUTECZNIE ponieważ już  60 psiaków takie domy znalazło. Z faktami proszę państwa się nie dyskutuje.
Patrząc na zdjęcia Lili z nowego domu i mając w pamięci warunki w jakich żyła mam pewność, ze procedury adopcyjne wypracowane przez Schronisko w Korabiewicach są na najwyższym poziomie, a wszelki żale, hejty, pomówienia płynące od rozczarowanych ludzi, którzy nie dostali pieska tylko utwierdzają mnie w przekonaniu, że o co robimy jest słuszne, że wbrew temu co wypisują ludzie, ankieta adopcyjna bardzo wiele mówi o potencjalnych opiekunach.Los naszych psiaków jest w najlepszych rękach, w rękach naszej Koordynator Adopcji, która ze stoickim spokojem znosi wszelkie ataki, urągania godności, w tym wyzwiska telefoniczne i nie ugina się przed zbiorową histerią na rasowe psy.
------
Więcej o interwencji z zarejestrowanej hodowli dowiecie się z: www.schronisko.info.pl/interwencja012015

Skomentuj jako pierwszy! Czytaj więcej...

Okno życia vs. podrzucanie psów

poniedziałek, 16 luty 2015
Opublikowano w blog

[Porzucanie psa vs. okno życia] Luty 2015
Obszerny komentarz do postu na Facebooku dotyczącego psa, który został przerzucony przez płot do innych psów, które go zagryzły oraz do pomysłu “okna życia”.

Fundacja Viva! przejęła - bez żadnego wsparcia z gmin - ponad 2 lata temu (13 lutego 2012 )16 hektarowy teren, na którym znajdowało się ponad 500 psów w rozpadających się boksach (oraz inne zwierzęta w tym 20 koni). Od tej pory modernizuje schronisko, remontuje boksy i przenosi psy w jedno - oddalone od bram miejsce.
Korabiewice zanim je przejęliśmy było miejscem ogromnych zaniedbań i nadużyć - zagryzienia psów były na porządku dziennym, zwierzęta rozmnażały się bez kontroli, w statystykach “wyparowało” ponad 1.000 zwierząt. Przejęcie schroniska było koniecznością i dzięki temu zwierzęta otrzymały bardzo dobrą opiekę, którą realizujemy dzięki Wam - naszym darczyńcom.

Proponowane przez wielu komentujących “okno życia” nie jest dobrym wyjściem - szczególnie dla Korabiewic.
Stworzenie okna to NIE samo wycięcie dziury w ogrodzeniu i podpisanie jej “okno życia”.

Okno:
- spowodowałoby ogromny przyrost ilości podrzucanych zwierząt (jednej z organizacji podrzucono 90 zwierząt przez 2 dni funkcjonowania “okna”)
- mamy za małą liczbę adopcji żeby sobie poradzić z dodatkowymi zwierzętami - jest to głownie spowodowane przez dużą odległość od Warszawy
- nie jesteśmy schroniskiem zarejestrowanym ani dotowanym przez gminę m.in. dlatego, że nie znajdujemy się w odległości 150m od siedzib ludzkich co jest wymogiem prawnym, od którego nasz Instpektorat Weterynarii nie chce odstąpić.
- nie mamy funduszy (z gmin nie otrzymujemy nic).
Każdy pies to miesięcznie koszt około 200zł. Nawet tylko 10 psów niewyadoptowanych z “okna” to koszt 24.000zł rocznie - NIE licząc sterylizacji, leczenia i budowy dodatkowych wybiegów! Przy 40 psach rocznie to kwoty rzędu 100tys zł!
- przyjmowanie większej liczby zwierząt szybko musiałoby się wiązać z zagęszczeniem psów w boksach (ryzyko pogryzień/zagryzień) i obcięciem środków na karmienie/lecznie/profilaktykę, co spowodowałoby ogromne problemy zdrowotne i przedwczesną śmierć lub cierpienie wielu zwierząt. I bez tych dodatkowych zwierząt schronisko nie otrzymuje darowizn w wysokości, która pozwoliłaby się mu otrzymać i fundacja Viva dofinansowuje je z innych źródeł kosztem pozostałej działalności.
- okno powoduje u ludzi myślenie o zwierzętach jako o przedmiotach, które można podrzucić do okna i zostawić po to, żeby kupić sobie nowe, młodego, zdrowego psa.
 

Jedyne szybkie i bezpieczne dla zwierząt, które już są pod naszą opieką wyjście biorąc pod uwagę powyższe okoliczności przedstawiamy w pkt 3.
 

Od dawna przenosimy psy do bezpieczniejszej części schroniska ale to trwa w miarę jak wyadoptowujemy je - ten proces znacznie się spowolni przez przyjęcie prawie 100 psów z interwencji, które musieliśmy przyjąć. Na terenie schroniska przebywają pracownicy przez całą dobę ale nie da się obstawić 16 hektarowego terenu, do którego prowadzi 5 bram!
 

Każdy kto chce nam pomóc, może to zrobić w następujący sposób:
1. Zainstalowanie 2 kamer monitorujących skierowanych na bramę - 1.000 zł, rozszerzenie monitoringu na całe schronisko dodatkowo 8.000 zł, zachęcamy do wpłat z dopiskiem “monitoring”
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt - Viva! Oddział Korabiewice
96-330 Puszcza Mariańska
Korabiewice 11
73 1240 1040 1111 0010 6697 7358

Przelewy zza granicy:
Bank Pekao S.A.
ul. Czackiego 21/23
00-043, Warszawa, Polska
IBAN: PL73124010401111001066977358
SWIFT: PKOPPLPW

2. Remont 3 alejki boksów - koszt 100.000 - pozwoliłoby nam to przenieść psy z pozostających w użyciu boksów znajdujących się przy zewnętrznym ogrodzeniu (przypomnę, że przejęliśmy istniejące boksy w tej lokalizacji, zachęcamy do wpłat z dopiskiem “remont 3 alejki boksów”
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt - Viva! Oddział Korabiewice
96-330 Puszcza Mariańska
Korabiewice 11
73 1240 1040 1111 0010 6697 7358

Przelewy zza granicy:
Bank Pekao S.A.
ul. Czackiego 21/23
00-043, Warszawa, Polska
IBAN: PL73124010401111001066977358
SWIFT: PKOPPLPW

3. Żeby zrobić “okno życia” musielibyśmy mieć Wasze deklaracje domów tymczasowych dla tych zwierząt na zasadzie - przychodzimy rano do pracy - w oknie życia są np 2 psy - dzwonimy do 2 osób i tego samego dnia przyjeżdżają po zwierzęta. Potrzebujemy 5-10 deklaracji i możemy ruszać z “oknem” dopóki liczba DT będzie na to pozwalać.
 

4. Ustawienie stałego przelewu na utrzymanie zwierząt, obejmowanie ich wirtualną adopcją, przekazywanie 1% podatku KRS - 0000135274, zbiórka darów, szczegóły na: http://schronisko.info.pl
 

Dziękujemy bardzo za wyrozumiałość i zapoznanie się z informacjami dotyczącymi placówki.

 

Skomentuj jako pierwszy! Czytaj więcej...

Z miłości do rasy…kasy – czyli interwencja w hodowli psów

Chiuaua, shih tzu, cottony, maltańczyki, goldeny to tylko niektóre typy ras nowych 80 podopiecznych Schroniska w Korabiewicach, do którego trafiły psy w wyniku interwencji Fundacji Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva w zarejestrowanej hodowli. Psy oczekują na adopcje oraz na wsparcie finansowe. O szczegółach pomocy można poczytać na www.schronisko.info.pl/interwencja012015

Do interwencji doszło 29 stycznia 2015 w miejscowości Brzózki-Falki (gm. Wysokie Mazowieckie) na fermie rodziny R. W asyście lokalnej policji, inspekcji weterynaryjnej, reprezentantki urzędu gminy oraz redakcji TVN Uwaga, przedstawiciele Fundacji Viva dokonali wizji lokalnej w miejscu przetrzymywania psów na sprzedaż.

„To, co zobaczyliśmy przeszło nasze najśmielsze  wyobrażenia. Psy trzymane w skandalicznych warunkach, w zagrożeniu zdrowia i życia. W większości przetrzymywane w  małych lisich klatkach (jakie używa się na lisich fermach) bez twardej powierzchni do chodzenia, bez dostępu lub z ograniczonym dostępem do wody, karmione karmą wątpliwej jakości, psy w odchodach nie tylko w nich brodziły, ale miały je powrastane we włosach na całym ciele, co uniemożliwiło identyfikację rasy i płci zwierząt. Dramat sytuacji jest tym większy, iż właścicielem jest hodowca zarejestrowany w Związku Kynologicznym, uczestniczący w wystawach psów, a jego córka jest lekarzem weterynarii, która zajmując się tymi zwierzętami, pozwalała na ten proceder.” – mówi Anna Zielińska, vice prezes Fundacji Viva, jedna z uczestniczek interwencji.

Na miejscu interwencji znaleziono również zwłoki zwierząt różnych gatunków (prawdopodobnie część z nich miała być przeznaczona do zmielenia na karmę), jak również porozrzucane strzykawki niewiadomego zastosowania. Hodowca nie był w stanie przedstawić książeczek zdrowia psów z aktualnymi szczepieniami, nie potrafił wskazać również ilości psów przebywających na terenie fermy.
Wyniku porozumienia stron, hodowca zrzekł się pisemnie 80 psów na rzecz Fundacji Viva.
Na jednej ze stron hodowcy http://rosolowegwiazdki.w.interia.pl/, promujących posiadane psy, znaleźć można opis: „Hodowla psów jest naszą pasją. Od momentu, w którym w naszym domu pojawiła się pierwszy szczeniak, nasze życie zmieniło się całkowicie.[…]Kto już zaznał przyjaźni z psem zapewne doskonale wie o czym piszemy.

„Nie tylko pseudohodowle, ale jak widać i hodowle zarejestrowane nastawione są na zysk kosztem zwierząt. Hodowcy oferują szczeniaki, często z chowu wsobnego, które sprzedają poza miejscem prawdziwego przetrzymywania, by kupujący nie mogli poznać prawdy o panujących warunkach. Niestety taki proceder będzie miał miejsce, póki będzie zainteresowanie kupowaniem tanich szczeniaków w modnych rasach, bez rodowodu, jak i póki nie będzie prawdziwej kontroli ze strony Związku Kynologicznego. Podaż rodzi popyt, podaż rodzi ból tych zwierząt. A członka rodziny nie powinno się kupować, nieprawdaż?” – pyta retorycznie Irena Kowalczyk ze Schroniska w Korabiewicach, uczestniczka interwencji.

Obecnie przejęte psy znalazły bezpieczne i czyste schronienie w Schronisku w Korabiewicach i  oczekują na mądre, odpowiedzialne domy, a także na wsparcie finansowe. Prócz nowych 80 podopiecznych, placówka opiekuje się już prawie 300 podopiecznymi różnych gatunków, a utrzymuje się wyłącznie z darowizn.
Kolejny etap sprawy będzie miał miejsce w sądzie.
Informacje bieżące będą publikowane na www.schronisko.info.pl oraz na profilu na Facebooku www.facebook.com/Schronisko.w.Korabiewicach


[Aktualizacja] Z dneim 8 lutego do Schroniska w Korabiewicach trafiło kolejne 13 psów z hodowli. Psy w typie labrador i beagel.
----------------------------
Materiały fotograficzne: fot. WBF

Więcej o Fundacji MRNRZ Viva:
Fundacja Viva! Akcja Dla Zwierząt zajmuje się walką o poprawienie losu zwierząt. Ten cel realizuje przez cały wachlarz działań - od reagowania w przypadkach znęcania się nad zwierzętami i prowadzenia spraw w sądach przeciwko ich oprawcom przez szkolenia instytucji państwowych aż po prowadzenie zakrojonych na szeroką skalę kampanii i akcji informacyjnych propagujących etyczne traktowanie zwierząt. Zachęca też do adopcji zwierząt ze schronisk oraz piętnuje niehumanitarne i nieetyczne praktyki firm i osób prywatnych.

Skomentuj jako pierwszy! Czytaj więcej...

Drodzy Fani zwierząt, pomagania aktywnego,
z dniem 29 stycznia Schronisko w Korabiewicach zostało opiekunem prawnym 80 psów w typach różnych ras
Psy pochdzą z interwencji w hodowoli psów państwa R. hodowli zarejestrowanej w Związku Kynologicznym.
Kolejne przejęcie, w drodze dobrowolnego zrzeczenia, nastąpiło 8 lutego - przyjęliśmy 13 psów w typie ras labrador i beagle. Więcej o całej sytuacji możesz poczytać na dole strony.

Teraz od 30 stycznia chcemy skupić się na:
1/ Szukaniu domów stałych i tymczasowych
2/ Szukaniu dodatkowych środków finansowych na opiekę weterynaryjną


AD 1/
****Dając dom stały lub tymczasowy masz świadomość, że ww. psy interwencyjne będą wymagać nauczenia czystości, pielęgnacji skóry i sierści, wizyty u stomatologa, ogólnej opieki wet,  zaufania, chodzenia na smyczy - twoja wiedza, jak nauczyć ww. będzie niezbędna, by pozwolić psu na łagodną adaptację.
Odebraliśmy wyeksploatowane suki, śmierdzące, zakołtunione, z problemami bahawioralnymi. Po umyciu i ostrzyżeniu niektóre będą przypominać rasy...
Masz świadomośc, że nie możemy za wiele powiedzieć o danym psie, prócz np. kontaktowy, wesoły czy wycofany.****

Jeśli chcesz adoptować (na tymczas, na stałe) zapoznaj się z www.schronisko.info.pl/adopcje, wypełnij ankietę. W związku z dużym zainteresowaniem adopcjami psów z interwencji, zastrzegamy sobie prawo do odpowiedzi na wybrane ankiety. Jeśli w ciągu 4 dni od wysłania ankiety nie dostałeś odpowiedzi, twoja ankieta nie przeszła pomyślnej weryfikacji.
Ważne - nie ma możliwości oglądania psów bez kontaktu z koordynator adopcji (musisz mieć ją zaakceptowaną)! Psy to nie przedmioty na wystawie sklepowej!

Pamiętaj, koordynatorka adopcji Ania będzie miała obecnie większą ilość pracy związanej z zapytniami o psy.
Będziemy wdzięczni, gdy: 1/ będziesz wysyłać o sobie dokładne informacje 2/ napiszesz, jaki typ psa Cię interesuje 3/ zachowasz emocje na wodzy i wykażesz się dużym zrozumieniem dla pracy przy rozładowaniu "ruchu adopcyjnego" - czyli nie będziesz atakował wielokrotnymi smsami/emailami/telefonami, a także przyjmiesz do wiadomości, iż Ania również uczestniczy w pracy na miejscu (nie mamy dużego zespołu, każdy z nas robi szereg różnej pracy, by zwierzętom było jak najlepiej), przy opiece nad nową, liczną gromadką psów:). Ograniczony/wydłużony kontakt będzie tyczył się innych członków zespołu. Dziękujemy, że chce Ci się być empatycznym, dobrym człowiekim.


Jeśli chcesz adoptować na stałe to:
- w pierwszej kolejności będziemy wchodzić w rozmowy z opiekunami z naszych okolic (Łódź/Wawa) by jak najbszybciej znaleźć psiakom lokum inne niż schronisko, a zarazem by móć trzymać nasz standard adopcyjny (dokładne sprawdzenie domów, brak przypadkowości)
- masz pojęcie o danej rasie - twój wybór nie jest chwilowym kaprysem, twój wybór jest podyktowany świadomym podejściem do poszerzenia rodziny
- przyjedziesz sam do Schroniska w Korabiewicach, aby odebrać/wybrać psa
(ale wyłącznie!!! po akcepcie koordynator adopcji)
- masz przygotowane szelki, obrożę, smycz, i gotową wyprawkę w domu (miski, karma etc.)
- z domem stałym podpisujemy umowę adopcyjną

Jeśli chcesz podarować dom tymczasowy, to zapoznaj się z następującymi informacjami:

- w pierwszej kolejności szukamy DT w Warszawie (możliwość przeprowadzenia szybkiej wizyty przedadopcyjnej), okolicach, Łodzi
- bierzesz na siebie koszty związane z karmą i leczeniem, w indywidualnych ustaleniach, fundacja będzie partycypować w kosztach (musisz zrozumieć, że jesteśmy w ciężkim momencie - duża ilość psów w jednostce czasu, w tym cały czas utrzymanie Schroniska w Korabiewicach), stąd też bardzo liczymy na świadome pomagania domy
- będziesz mieć przygotowaną smycz, szelki, obroże, karmę
- z domem tymczasowym podpisujemy umowę na dom tymczasowy

AD 2/ Pamiętaj, możemy działać na rzecz poprawy losu zwierząt, bo wierzymy, ufamy, że dasz nam narzędzia do pracy - czyli pieniądze (karma, wet, benzyna itd).
Jeśli nie możesz podarować domu, a chcesz wesprzeć akcję przejęcia psów, które w dużej części będą wymagać leczenia, a napewno wielu godzin zabiegów pielęgnacyjnych oraz odżywienia karmą treściwą:
- w pierwszej kolejności podaruj dodatkową darowiznę na rzecz ich utrzymania (dodatkową, bo nadal na utrzymaniu mamy wcześniejsze stado korabiewickich zwierząt - twoje darowizny jeszcze bardziej niezbędne)

Możliwe formy pomocy finansowej:

1/ Wpłata bezpośrednia:
Fundacja MRNRZ Viva
03-772 Warszawa, Kawęczyńska 16/39;
28 2030 0045 1110 0000 0255 8170

Dla przelewów zza granicy:
XX Oddział BGŻ SA  Warszawa ul. Wrocławska 21 , 01-493 Warszawa
IBAN: PL28 2030 0045 1110 0000 0255 8170
Kod Swift  GOPZPLPW
Z dopiskiem: Darowizna - psy z interwencji

Pamiętaj, darowiznę bezpośrednią możesz odliczyć od podatku!
2/ PayPal
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript. z dopiskiem: Psy z interwencji
 3/ DotPay (szybkie płatności):

https://ssl.dotpay.pl/?pid=24MWAE97JYXZVBDNXZ5RUQMU7WRAZDU6
4/ SMS
Wyślij SMS o treści AP.SCHR na numer:  
71068  Koszt wysłania SMS wynosi 1,22 zł PLN brutto.  
73068  Koszt wysłania SMS wynosi 3,66 zł PLN brutto.
91058  Koszt wysłania SMS wynosi 12,20 zł PLN brutto.
Otrzymany kod wpisz w boks znajdujący się w  dolnej części prawej kolumny na tej stronie.

5/ I niezmiennie prosimy Cię o wykup nakładu kalendarza: http://allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=24784633
Dla nas to środki na utrzymanie i ratowanie kolejnych zwierząt! Jak właśnie w tym przypadku


6/ Wystaw przedmiot na charytatywnym bazarku: https://www.facebook.com/events/1521625831389446/?fref=ts

7/ Pamiętaj o nas przy rozliczaniu PITu:
Wystarczy w PIT podać numer KRS 0000135274, a w cel szczegółowy wpisać „Korabiewice”.
Zachęcamy do skorzystania z programu, który pomoże wypełnić PIT i przekaże 1% na rzecz Korabiewic: www.programdopit.pl

Inne formy pomocy przy psach w z interwencji:
- pomóż przy czyszczeniu klatek/spacerowaniu/pielęgnacji tych psów, które będą czekać w Schronisku na wyjazd do domów (oferta dla wolontariuszy z umową wolontariacką)
- podaruj:  karmę dla psów małych ras (drobna)
, nożyczki do wycinania dredów, maszynki do wygalania sierści, podkłady higieniczne, jednorazwe rękawiczki w różnych rozmiarach, potrzebujemy środków czystości oraz ręczników, prześcieradeł, kocy, itd.
--------------------------------------------------------------

ADOPCJA

1. Świadomy wybór - Pies z dobrze prowadzonego schroniska (a wciąż tych dobrych przybywa) został poznany pod kątem wieku, zdrowia, charakteru, temperamentu, umiejętności np. chodzenia na smyczy, poruszania się samochodem lub po mieście, akceptacji innych zwierząt i ludzi. Takie właśnie psy znajdziesz w Schronisku w Korabiewicach! Wiadomo czego można się po nim spodziewać, czy wymaga leczenia lub innego specjalnego traktowania. Czasem jest bardziej wymagający, po przejściach, ale często to całkiem zwyczajny pies, bez bagażu doświadczeń - masz wybór. Od trybu życia, możliwości lokalowych i finansowych, ilości czasu jakim dysponuje Twoja rodzina na spacery etc, zależy z jakim psem będziecie najszczęśliwsi. I pod tym kątem (choć także wierzymy w miłość od pierwszego wejrzenia) możesz wybrać psa.
2. Pomagasz zmniejszać bezdomność zwierząt - Nawet, jeśli nie stać Cię na regularną pomoc finansową dla schroniska i nie masz czasu na pracę jako wolontariusz, pamiętaj: "nie możesz zmienić całego świata, ale możesz zmienić cały świat dla jednego psa". Jednego, tego wyjątkowego psa, ratujesz przed bezdomnością. Adoptując psa wysterylizowanego nie sprowadzasz na świat kolejnych zwierząt, których jest już za dużo i w skali kraju dziesiątki tysięcy z nich mieszkają lub wegetują w schroniskach, z których jeszcze wiele jest zwykłymi przechowalniami, a nawet maszynkami do wyciągania pieniędzy z gminy, gdzie zwierzęta żyją stłoczone i są usypiane zamiast leczone.
3. Czynisz świat lepszym - robisz dobry uczynek (a dobro powraca) i jest to tak jasna sprawa, że nie ma co tego wątku rozwijać.
4. Adoptowany pies kocha bardziej - przyjaźni ani miłości nie kupisz. Możesz ją tylko dostać za darmo. A pies ze schroniska to ogrom radości, bo dla niego wszystko jest nowe, inne, lepsze. Taki pies bardziej umie się cieszyć życiem i oddać uczucie, które dostał.
5. Jedyny w swoim rodzaju - Twój adoptowany pies jest zazwyczaj tak niepowtarzalny, że każdy sąsiad czy dalsza rodzina rozpozna go na ulicy, nie wygląda tak samo, jak inne psy w danej rasie. Z wiekiem zaczynamy cenić oryginalność i nie mamy potrzeby nosić takich samych trampek jak wszyscy inni. Cenimy wyróżnianie się z tłumu, niszowość. Im więcej mamy psów rasowych wśród znajomych, tym większą będziemy mieć satysfakcję z rezygnacji z psa z masowej produkcji i adopcję tego jedynego.
Więcej o adopcji na www.schronisko.info.pl/adopcje

KUPNO Z HODOWLI

1. Kot w worku - najczęściej kupowane są szczeniaki, a głównym kryterium wyboru jest wygląd („jaki słodki”). Słaba znajomość specyfiki rasy (choroby, charakter, temperament) powoduje wiele rozczarowań i wzajemnego niedopasowania. Duży pies męczący się w kawalerce w bloku, długie godziny pracy i mało czasu na spacery z psem mającym mnóstwo energii i potrzebującym wybiegania, kłopotliwy w pielęgnacji sierści pies tarzający się ciągle w ogródku itd itd. Jeśli do tego nakłada się brak czasu, znajomości psychiki i specyfiki danej rasy, a tym samym zdarzą się błędy i brak konsekwencji w wychowaniu, mamy psa agresywnego, niszczącego sprzęty domowe, uciążliwie szczekającego etc.
2. Wspierasz eksploatację zwierząt - bardzo niewiele hodowli kieruje się miłością do danej rasy, chęcią jej popularyzowania i zajmuje się hodowlą w małej skali. Bardzo często jest to po prostu biznes i chęć zysku (z definicji hodowla to proces komercyjny).
Wyeksplatowane suki rodzą zbyt często (dwa, a nawet 3 razy do roku) i ponoszą zbyt duże konsekwencje nieustannych ciąży. W tych najgorszych (doświadczenie z interwencji pokazuje, że także oficjalnie zarejestrowanych) psy trzymane są w klatkach, nie wychodzą z nich i nie znają normalnego życia, są brudne, zarośnięte, wypadają im zęby, sierść mają poklejoną odchodami, pokręcone pazury, pełne są pasożytów, chore i poranione.
Nie ważne jak wyglądają, jak cierpią skoro urodzą śliczne, czyste i pachnące i zyskowne szczeniaczki. 
3. Przyczyniasz się do zwiększenia bezdomności zwierząt - popyt na rasowe szczeniaczki nakręca ich produkcję. Chwilowe mody (jak np. osławiona moda na dalmatyńczyki po filmie 101 Dalmatyńczyków albo przejściowa moda na rotwailery) powodują zapełnianie się schronisk daną rasą tuż po jej przeminięciu. Za dużo się urodziło i nie było już chętnych, inne oczekiwania co do rasy niż rzeczywistość i psy lądują w schronisku. Psów przybywa zamiast ubywać.
4. Powielasz cierpienie - już od dawna wiadomo, że wiele ras ze względu na wzmacniane u nich cechy, zostało doprowadzonych do wynaturzenia i cierpi częściej niż inne na dane choroby. Trudności z oddychaniem buldogów francuskich, czy wypadanie dysku jamnikom to najbardziej znane przykłady tego, do czego prowadzi hodowla w celu uzyskania jakiejś specyficznej cechy. Trudno też nie wspomnieć o tym, że pomimo zakazu nadal wielu szczeniakom bez znieczulenia obcina się uszy czy ogonki, a Polska jest krajem eksportowym tak okaleczonych szczeniąt za granicę, bo tam jest lepsza kontrola i jest to nie do pomyślenia.

Przykład wynaturzenia: http://video.anyfiles.pl/Psy+rasowe.+Ca%C5%82a+prawda+-+lektor+pl/Zwierz%C4%99ta/video/118881

Jeśli natomiast mimo powyższych argumentów, nadal chcesz kupić psa, to tylko z rodowodem z hodowli zarejestrowanej w Związku Kynologicznym, choć piszemy to z ciężkim sercem, mając na uwagę jawne niedoskonałości tej organizacji (brak kontroli hodowli).
Pies rasowy to pies posiadający rodowód. Wyraz „rasowy” to pojęcie formalne. Wymaga potwierdzenia pisemnego w formie rodowodu. Pies rasowy urodzony w Polsce ma nadany numer w postaci tatuażu, udokumentowane pochodzenie min. cztery pokolenia wstecz. Dodatkiem jest chip. Psy importowane mogą posiadać tylko chip z numerem wpisanym w rodowód. 
WAŻNE: Wyłącznie metryka, na której podstawie wyrabia się rodowód, jest dokumentem potwierdzającym przynależność danego osobnika do konkretnej rasy.
Matryka psa rasowego jest dołączona do każdego rasowego szczęnięcia.

Metryka:
- to dokument formatu A5
- wydawany jest Związek Kynologiczny w Polsce
- potwierdza pochodzenie danego szczenięcia i zawiera takie dane jak: rasa, imię i przydomek hodowlany, data urodzenia, umaszczenie, i numer tatuażu oraz imiona, i przydomki rodziców, a także nazwisko, i adres hodowcy
- wydawana jest w Polsce do każdego rasowego szczenięcia
- kupując psa zagranicą dostaniesz do niego nie metrykę, a rodowód eksportowy
Rodowód:
- to dokument wydawany  dla członków Związku Kynologicznego przez Zarząd Główny w Warszawie na podstawie metryki
- rodowód jest niezbędnym dla hodowców źródłem informacji o psie (podane informacje o rodzicach, dziadkach, pradziadkach etc.)
- pozwala hodowcy odpowiednio kojarzyć ze sobą pary rodzicielskie, wyliczać ich pokrewieństwo
- to gwarancja, że szczenię będzie miało cechy przypisane danej rasie, predyspozycje zgodne z jego wzorcem.
Kupując psa z zarejestrowanej hodowli (gdy wcześniej przeanalizowałeś, jakie cechy charakteru i wyglądu psa cię interesują i wykluczyłeś zgodnie ze swoim sumieniem adopcje ze schroniska lub domu tymczasowego…):
- poczytaj o hodowli w internecie (niemniej hodowcy potrafią między sobą rywalizować i robić sobie czarny PR w mediach, kwestia co jest prawdą, a co nie)
- poproś o wgląd do metryki rodziców wybranego szczeniaka, jak i samego szczeniaka
- zapytaj sąsiadów hodowcy o zdanie na jego temat
- poproś o możliwość sprawdzenia warunków bytowania zwierząt (całej hodowli)
- przyjrzyj się dokładnie stronie internetowej hodowli
Analizę sytuacji w hodowli państwa R. przeprowadzono m.in na blogu: http://nie-taki-pies.blogspot.com/2015/02/rosoowe-gwiazdki-pseudohodowla-pod.html?spref=fb

Handlarze z serii „pseudo-hodowcy” / „rozmnażacze”, to ludzie którzy:
- rozmnażają psy o nieudokumentowanym pochodzeniu przypominające wyglądem psy rasowe
- napędzając sobie popyt nazwali ww. psy "rasowymi bez rodowodu"
- korzystając z niewiedzy kupujących, dołączają do psa książeczkę zdrowia twierdząc, że są to dokumenty potwierdzające jego rasowość (w książeczce wpisana jest rasa psa, jego kolor oraz data urodzenia, a to wszystko potwierdzone pieczątkami weterynaryjnymi)
- kupuje  podrośniętą sukę z rodowodem albo hurtowo większą ich liczbę (wówczas pseudo-hodowca może prezentować kupującym jeden rodowód)
- psy produkują na ilość, są sporo tańsze od psów z hodowli  (szczenięta oddziela się od matki i sprzedaje już w wieku 6 tygodni,  aby nie trzeba było ich utrzymywać, socjalizować i szczepić)
- karmi tanią, bezwartościową karmą, obcina koszty weterynaryjne (mimo posiadanej książeczki zdrowia psy nie są szczepione ani odrobaczone, wiele szczeniąt z takich rozmnażalni-hodowli umiera tuż po sprzedaży na nosówkę, parwowirozę itp., szczenięta są zarobaczone)
- nie dbają o dobór hodowlany; nie zwracają uwagi na cechy fenotypowe i genotypowe, nie pokazują swoich psów na wystawach, więc nie muszą być one piękne i zadbane, nikt ich nie kontroluje, a szczenięta często dowożą do kupujących, by nie pokazywać w jakich warunkach żyją ich psy
- traktują psy przedmiotowo, trzymając je w piwnicach, klatkach, w kojcach zewnętrznych itp.
Pseudo-hodowla może być również domowa! Powstaje, kiedy osoba kupuje suczkę i dopuszcza ją do samca w celu posiadania szczeniąt np. raz w życiu suki. Często wzorowo odchowuje swoje szczenięta, ale nie ma świadomości, że przyczynia się tym samym do niszczenia rasy oraz pomnażania niepotrzebnie szczeniąt nierasowych. Nawet po parze rodowodowych psów takie szczenięta nie otrzymają metryk, bowiem nie posiadają one praw hodowlanych.
Jak kupić tanio psa z rodowodem? Zdarzają się nawet w najlepszych i najbardziej ambitnych hodowlach szczenięta "niewystawowe", tzw. pety (ang) lub domisie. Pet to pies rasowy, z legalnej hodowli (ZKwP), niejednokrotnie po przebadanych w kierunku chorób dziedzicznych i doskonałych rodzicach, ale przeznaczony tylko jako zwierzę do towarzystwa domowego. Pety są zdrowe, posiadają pełną dokumentację weterynaryjną (szczepienia, odrobaczenia) oraz metrykę. Cena takich szczeniąt jest dużo niższa niż cena szczeniąt "wystawowych", bowiem pet nie może być w przyszłości psem wystawowym ani rozmnażanym, ma on jednak prawo do rodowodu i przechodzi przegląd miotu.

Prawda jest niemniej taka, że dopóki ludzie będą mogli na cierpieniu zwierząt zarabiać, zawsze znajdzie się człowiek, który wymyśli jak obejść obowiązujące przepisy.
-----------------------------------------
Aktualizacja dot. hodowli pana R.
Pan R. miał zarejestrowaną hodowlę w ZKwP. Miał, bo obecnie jest zawieszony i prawdopodobnie zostanie usunięty. Już chyba sam ten fakt świadczy o tym, że był w ZKwP i na tyle źle traktował zwierzęta i dopuszczał się takich nieprawidłowości, że Związek postanowił wyrzucić go ze swoich szeregów. Pan R. robił ze swoimi zwierzętami "hodowlanki", rozmnażał psy i rejestrował mioty w ZKwP. Psy, które miał "legalnie" trzymał dokładnie w tym samym miejscu co psy, które trzymał powiedzmy to "nielegalnie" i rozmnażała poza związkiem. Jeżdżenie na wystawy, rejestrowanie miotów, przeglądy - to wszystko jest bardzo drogie, zatem pan R. rejestrował tylko co któryś miot. Resztę psów rozmnażał na lewo, wciskając nieświadomym klientom, że szczeniaki pochodzą z legalnej hodowli, zarejestrowanej w ZKwP. Niczego nieświadomy Kowalski, dawał się na to nabrać. I tym samym, pan R. zasłaniając się Związkiem, sprzedawał psy bez rodowodów. Dodajmy, że ceny miał takie same jak w rzetelnych hodowlach.
I teraz zamiast Związek uderzyć się w piersi, że pod jego bokiem wyrósł taki twór, zamiast przygotować kampanię edukującą i uświadamiającą klientów, którzy chcą kupić psa - jak się nie nabrać, co to są metryczki, jak się wyrabia rodowód i jak sprawdzić legalność psa woli krzyczeć, że to nie była hodowla z ZKwP!? 
To była hodowla zarejestrowana w ZKwP! Psy były w innym niż adres rejestracyjny miejscu, ale to była działka pana R. Trzymał tam psy swoje i syna. Mieszali je jak im się podobało, podkładali rodowody. Rejestrowali mioty w ZKwP, jeździli na wystawy, oszukiwali ludzi i dręczyli zwierzęta.

Niestety Związek nie umie przyznać się do bierności, do braku kontroli nad swoimi hodowcami, zrzeszonymi w Związku a ludzie temu przyklaskują.


Publikacje dot. interwencji:
Informacja prasowa
http://schronisko.info.pl/o-nas/aktualnosci/item/479-informacja-prasowa-z-mi%C5%82o%C5%9Bci-do-rasykasy-%E2%80%93-czyli-interwencja-w-hodowli-ps%C3%B3w
Nasz blog
http://schronisko.info.pl/o-nas/blog/item/527-psy-z-interwencji-historia-lili
TVN UWAGA
http://uwaga.tvn.pl/reportaze,2671,n/horror-w-pseudohodowli-psow,157195.html
http://uwaga.tvn.pl/reportaze,2671,n/weterynarz-straci-prace,157101.html
http://uwaga.tvn.pl/reportaze,2671,n/cierpienie-psow-w-hodowli,157021.html
Inne media:
http://nie-taki-pies.blogspot.com/2015/02/rosoowe-gwiazdki-pseudohodowla-pod.html?spref=fb
http://www.gazetaprawna.pl/artykuly/854659,fabryki-psow-czyli-jak-wyglada-pseudohodowlany-biznes.html


 

Skomentuj jako pierwszy! Czytaj więcej...