wyszukaj zwierzaka
    • Psy
    • Koty
    • Konie
    • Lisy
    • Świnie
    • Kozy
    • Owce
    • Krowy
    • Inne
    • Odeszły
    • Nowe w schronisku
    • Adoptowane
    • W domu tymczasowym
    • Do 10 kg
    • 10-14 kg
    • 15-24 kg
    • 25-44 kg
    • 45 kg i więcej
Data: czerwiec, 11th, 2019

Flora

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

27 października przedstawiciele Viva! Interwencje oraz Schronisko w Korabiewicach – oficjalna strona uczestniczyli w interwencji w Warszawie na fermie dyń.
W obiekcie w czasie halloween organizowane jest mini zoo – atrakcją dla dzieci przyjeżdżających tłumnie autokarami jest kilka zwierząt gospodarczych.
Wśród zwierząt jest jałówka. Dostajemy od jednego z rodziców zawiadomienie o jej wątpliwym stanie zdrowia. Ferma jest tą samą fermą, w której byliśmy rok wcześniej.
Właściciel nie wyciągnął wniosków dot. wcześniejszego spotkania i pouczenia. Jałówka oceniona została na ok. 6 tygodni (miała jeszcze odruchy ssania palca)…A jej stan zdrowia?
Miała objawy zapalenia płuc, biegunkę i była mocno wychudzona i odwodniona, kaszlała.
Niezależny lekarz weterynarii wezwany na miejsce stwierdził, że zwierzę wymaga natychmiastowego leczenia.
Ani jałówka, ani prosiaki, ani owca, nie miały stałego dostępu do wody.
Właściciel, lokalny przedsiębiorca, twierdził że zna się na zwierzętach najlepiej (np. uważał, że koty i psy również nie potrzebują stałego dostępu do wody).
Właściciel nie był w stanie, nawet na wezwanie policji, odnaleźć żadnej dokumentacji dotyczącej kupna, rejestracji czy leczenia cielaka ani żadnego innego zwierzęcia. Nie był również w stanie przypomnieć sobie choćby nazwiska weterynarza, który rzekomo miał podawać antybiotyki cielakowi.
Raz twierdził, że był to kolega, a raz, że „jakaś dziewczyna”. Nie potrafił także odnaleźć do niego telefonu, żeby ściągnąć go na miejsce.
Policja poprosiła nas o oczekiwanie na powrót właściciela, aby mógł on być obecny przy odbiorze.
Poza tym, wzywał naszych inspektorów od psychopatów (używał też innych inwektyw) i próbował siłą wyprowadzić ich z posesji.
Tym razem nie obejdzie się bez złożenia zawiadomienia do prokuratury (sprawę będzie prowadzić VivaInterwencje).
Dla jałówki zamówiliśmy specjalnie przygotowaną przyczepę do przewozu z fermy do Korabiewic.
W schronisku czekała na nią przygotowany boks, weterynarz, ubranie… Wszystkie nasze działania są zgodne z prawem i mają na celu ratowanie zwierząt.
Zgodnie z prawem, właściciel będzie miał szansę przedstawić swoje racje przed sądem rozpatrującym sprawę karną oraz w postępowaniu administracyjnym.
Cała akcja trwała ponad 4 godziny, wiele sytuacji zostało utrwalonych na video i zdjęciach. „Co jest ważne jeszcze w tej historii? Przedmiotowe traktowanie zwierząt…również przez odwiedzających. Dzieci chcą karmić, dotykać, wszystkie naraz, przekrzykują się, kto będzie pierwszy, płaczą, gdy nie dostaną zwierzaka w ręce, kopią w siatkę zagrody, niektóre mniej sympatyczne plują na zwierzęta, żeby zobaczyć, czy się poruszą…jest głośno, jest zimno, jest stres.
Nie wielu pedagogów zadało sobie pytanie, gdzie jest woda, jaki będzie los tych zwierząt, czy są zdrowe, czy są zarejestrowane, co czują przy tej ilości pochylających się głów nad nimi…żywe zabawki.” – Irena, uczestniczka interwencji. Flora rośnie, ma koleżankę Asię, jest bardzo przyjazną krówką. 🙂

Nakarmiony w tym miesiącu: 0
Nakarm zwierzaka za 3
Wirtualni opiekunowie:
  • Luiza
  • Agencja MU www.mu.pl
Ilość dni
Czytany 913 razy
Ostatnio zmieniany: 5 lat temu (2019-06-11)
Zapytaj o adopcję
X

Zapytaj o adopcję

    Zapytaj o wirtualną adopcję
    X

    Przepraszamy

    Wirtualna adopcja jest tymczasowo niedostępna.