wyszukaj zwierzaka
    • Psy
    • Koty
    • Konie
    • Lisy
    • Świnie
    • Kozy
    • Owce
    • Krowy
    • Inne
    • Odeszły
    • Nowe w schronisku
    • Adoptowane
    • W domu tymczasowym
Data: czerwiec, 12th, 2019

Hektor

Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Hektor adopcja psa

Hektor- Odebrany interwencyjnie, pozbawiony szansy na adopcję przez latami ciągnącą się sprawę sądową nareszcie może przedstawić się potencjalnemu domowi:

Jestem Hektor.

Przez lata mieszkałem w bardzo złych warunkach u właściciela, który traktował mnie jak alarm i karmił tak rzadko, abym cały czas wydawał się zły. Wiem co to potworny głód, brak dachu nad głową, moją budą były przystawione do ściany drzwi, wiem co to strach i brak opieki. W schronisku poznałem ludzi z zupełnie innej strony, zaufałem, polubiłem i pokochałem ich towarzystwo i poczucie bezpieczeństwa. Mieszkam z Irką, suczką z którą odebrano mnie interwencyjnie. Nie lubię innych psów ale potrafię przechodzić obok nich obojętnie, jeśli mnie nie zaczepiają.

Przez lata życia w schronisku, bardzo się wyciszyłem, nauczyłem czekać i doceniać momenty, które dają mi szczęście. W stosunku do swojej opiekunki jestem bezgranicznie oddany, ufam we wszystkim i na wszystko pozwalam. Pięknie chodzę na smyczy, jestem posłuszny, jeżdżę autem, u weterynarza znoszę dzielnie wszelkie zabiegi. Jestem owczarkiem, więc mam potrzebę pilnowania terenu, dbania o swoje stado. Nigdy nie mieszkałem w domu mogę mieć więc problemy ze zrozumieniem Twoich zasad, ale jeśli cierpliwie pokażesz mi czego oczekujesz będę się bardzo starał sprostać Twoim oczekiwaniom. W stosunku do nowych osób jestem miły i umiem się dobrze zachować, ale potrzeba czasu żeby nasza relacja stała się dla mnie pewna i zrozumiała. Traktuję schronisko jak dom więc póki nie zrozumiem, że Twój dom miałby być moim domem, mógłbym chcieć tu wrócić.

Z tego powodu szukam Opiekuna, który da mi dużo ciepła, będzie cierpliwy i ma doświadczenie w pracy z dużym, silnym psem, który bywa uparty ale tylko dopóki nie zaufa. Nie mogę być nigdy spuszczany ze smyczy chyba, że na ogrodzonym terenie bo mój instynkt łowiecki połączony z potrzebą pilnowania mojego „stada” jest tak duży, że pobiegnę za każdym zwierzęciem. Mimo tych wszystkich „wad” moja opiekunka mówi, że jestem najwspanialszym przyjacielem, miziakiem, daję ogromne wsparcie i poczucie bezpieczeństwa i nigdy wobec swojego człowieka nie zachowuję się niegrzecznie. Uwielbiam wodę i gryzaki. Jestem pogodzony z losem nie znam lepszego życia więc nawet nie wiem, że mógłbym mieć dom w którym byłbym z człowiekiem na zawsze, dłużej niż kilka godzin w tygodniu.

Nakarmiony w tym miesiącu: 0
Nakarm zwierzaka za 3
Wirtualni opiekunowie:
  • Agnieszka Goetze
Ilość dni
Czytany 61 razy
Ostatnio zmieniany: 4 lat temu (2019-06-12)