wyszukaj zwierzaka
    • Psy
    • Koty
    • Konie
    • Lisy
    • Świnie
    • Kozy
    • Owce
    • Krowy
    • Inne
    • Odeszły
    • Nowe w schronisku
    • Adoptowane
    • W domu tymczasowym
Data: czerwiec, 14th, 2019

Kleks

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Kleks urodził się w 2009 r., został znaleziony jesienią 2012 r. w jednej z podwarszawskich wsi.
Szedł środkiem drogi, mocno kulejąc, a gdy zobaczył zatrzymujący się samochód, zaczął uciekać,
co pozwala przypuszczać, że nie miał dobrych skojarzeń związanych z człowiekiem.
Mimo strachu Kleks zareagował na wołanie wolontariuszy i zdecydował się podejść,
gdy usłyszał ciepły głos i poczuł zapach jedzonka.
Kleks jest śreniej wielkości (waży ok. 25kg). To pełen energii pies, niezwykle przyjacielski w stosunku do ludzi.
Jest pogodnym, sympatycznym towarzyszem, chętnym do wspólnej pracy, nauki komend i przytulania.
Jego uczuciowe i emocjonalne podejście do świata przeważają nad zasadami savoir-vivre,
więc obecnie pracuje z wolontariuszami nad zdobyciem ogłady.
Pracujemy z powodzeniem nad oduczeniem skakania z radości na ludzi,
nad spokojnym chodzeniem na smyczy i skupianiem się na przewodniku.
Kleks akceptuje towarzystwo suczek – aktualnie mieszka z sunią, Pokerką.
Lubi też towarzystwo dzieci – mógłby zamieszkać ze starszym dzieckiem (7+), które zna i potrafi respektować potrzeby psów. https://www.facebook.com/events/786412418125374/
—————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————-INTERWENCJA
Kleksa zauważono jesienią 2012 roku w jednej z podwarszawskich wsi…
Szedł środkiem drogi bardzo mocno kulejąc.
Miał spuszczony do ziemi łeb. Był zrezygnowany i wyglądał jakby miał sto lat…
Kiedy nadjechał samochód Kleks zaczął uciekać – szło mu to bardzo nieporadnie.
Uciekał, jakby wiedział, ze dla ludzi jest tylko niepotrzebnym śmieciem – przeszkodą,
której bardzo łatwo się pozbyć przeganiając ją na bok…
Kleks kładąc po sobie uszy uciekł na pobocze. Już miał zamiar zniknąć w lesie, kiedy usłyszał za sobą… wołanie.
Przerażony i zdziwiony a za razem zainteresowany stanął nasłuchując, jakby zastanawiając się czy aby mu się nie wydaje…
Po chwili wołanie powtórzyło się. Ktoś ciepłym głosem mówił do niego, gwizdał za nim i prosił, aby psiak podszedł…
Kleks niepewnie zamachał ogonkiem i odwrócił się. Zobaczył wyciągniętą w jego stronę rękę i poczuł jedzenie…
Psiak przełamał się i zaczął nieufnie podchodzić do człowieka. Okazało się, że kość Kleksa była uszkodzona.
Po paru tygodniach rehabilitacji Kleks przestał kuleć i teraz w schronisku czeka na dom!

Nakarmiony w tym miesiącu: 0
Nakarm zwierzaka za 3
Wirtualni opiekunowie:
Ilość dni
Czytany 6 razy
Ostatnio zmieniany: 4 lat temu (2019-06-14)