wyszukaj zwierzaka
    • Psy
    • Koty
    • Konie
    • Lisy
    • Świnie
    • Kozy
    • Owce
    • Krowy
    • Inne
    • Odeszły
    • Nowe w schronisku
    • Adoptowane
    • W domu tymczasowym
Data: lipiec, 27th, 2019

Tinka

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

TINKA od 8.08.2014 przebywa w domu tymczasowym w Mińsku Mazowieckim,
aktualne informacje i zdjęcia są publikowane na jej wydarzeniu na fcb: https://www.facebook.com/events/448136928597808/?fref=ts
————————————————————————————————————————————-
HISTORIA TINKI: Tinka, czyli sunia która wita wszystkich wolontariuszy, będąc częścią przedlecznicowego gangu. 🙂
To urocza starsza pani – bardzo oddana ludziom, lekko o nich zazdrosna i czekająca tylko na zwrócenie na siebie czyjejś uwagi…
Tinkę poznaliśmy w okolicach marca 2012 roku.
Jak wiele suń w tamtym czasie – „przyszła” na lecznicę jako ciężarna, do sterylizacji. Były to czasy noszenia psów w klatkach nawet z najdalszych części schroniska…
Większość z nich była dzika, przerażona – tak samo Tinka… była wycofana i bardzo nie chciała, aby ktoś ją dotykał.
Jednak już po kilku dniach pobytu na lecznicy, kiedy doszła do siebie po zabiegu, zakochała się w ludziach.
Bardzo trudno było nam się z nią rozstać, ale do lecznicy w zatrważającym tempie przybywały nowe i nowe psy, a my nie mieliśmy zbyt wielu klatek.
Tinka musiała zostać wydelegowana na boksy ogólne wraz ze swoimi koleżankami.
Minęło parę dni i jak sądziliśmy – Tinka pogodziła się ze zmianą.
Jednak kiedy pewnego dnia rano zobaczyliśmy ją leżącą pod bramą lecznicy… zamarliśmy.
Okazało się, że Tinka i jej koleżanki wykopały się z boksu.
Pozostałym suniom nic się nie stało, ale Tinka musiała zajść w jakieś miejsce schroniska, gdzie dopadły ją biegające luzem psy.
Tak oto Tinka wróciła na lecznicę – rany goiły się kilka tygodni, więc Tinka cała szczęśliwa grzała się w klatce.
Podjęliśmy jeszcze tylko jedną jedyną i ostatnią próbę dołączenia jej do innego boksu – do psów, które dobrze znała.
Zareagowała histerią a psy – wykorzystały to, więc Tinka opuściła ten boks w kilkanaście sekund.
Od tamtej pory Tinka mieszka przed lecznicą – zrobiła się leniwym kluskiem, zupełnie nieprzystosowanym do życia w grupie psów z dala od ludzi.
Tinka jest trochę zazdrosna, ale toleruje inne psy, nawet potrafi spać z nimi na jednym łóżku
(tak, psiaki przed lecznicą mają wystawione łóżko. 🙂
Tinka, to sunia której oczy mówią wszystko… wydaje się wesoła i pewna siebie, ale kiedy spojrzy się w jej oczka… widać ból samotności, potrzebę bycia blisko, walkę o człowieka…
Tinka to psiak raczej dla lenia, nie jest zbyt aktywna.
Lubi stabilizację, równy rytm dnia.
Prawdopodobnie mogłaby zostawać sama na długie godziny i nie narzekałaby.
Jest grzeczna i cicha. Zachodzimy w głowę, czemu nikt jeszcze jej nie pokochał – Tinka może nie powala urodą
(choć nam się bardzo podoba jej lśniąca lekko kędzierzawa sierść i siwy leniwcowaty pysio…),
ale jest kwintesencją psa bezdomnego, psa z przeszłością, psa w potrzebie.
Psa, który nie krzyczy, nie rzuca się w oczy, ale… jest i potrzebuje.
Album na fcb: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.474774459249630.104301.300088980051513&type=1    
Jej wydarzenie na FB: https://www.facebook.com/events/448136928597808/?source=3&source_newsfeed_story_type=regular
Film o niej na YT: http://www.youtube.com/watch?v=nz2Gr4trN90&list=UU2lHVpEJnwCE9-rFZZmwS7A

Nakarmiony w tym miesiącu: 0
Nakarm zwierzaka za 3
Wirtualni opiekunowie:
Ilość dni
Czytany 12 razy
Ostatnio zmieniany: 4 lat temu (2019-07-27)